Cóż, w tej sytuacji opozycja ma dwa wyjścia: albo zaatakować UE za „odchylenie nacjonalistytczno-prawicowe”, niczym komuniści za Stalina, i w ten sposób ujawnić swoje prawdziwe cele doprowadzenia do polexitu, albo też zmienić front o 180 stopni, uderzyć się w piersi, posypać głowę popiołem ze spalonych różnych dokumentów i, o zgrozo, pochwalić rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ciekawe, że w sprawie dzików Platforma i reszta pokazały kompletną zaściankowość i prowincjonalność. Głośno milczały, gdy Niemcy – które tak bardzo chcą naśladować – tylko w zeszłym roku zastrzeliły 840 tys. dzików, niemal trzy razy więcej niż żyje w Polsce. Opozycji zatem radzę westernizację, czyli uzachodnienie, gdy chodzi o przejmowanie wzorców − przynajmniej tych, które przejmować warto.