Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Tysiące Polaków witały prezydenta Nawrockiego. Szefowa Klubów GP: "Skala mobilizacji przerosła oczekiwania"

Setki autokarów z całej Polski i różnych zakątków Europy przywiozły do Warszawy tysiące patriotów, którzy w środę 6 sierpnia uczestniczyli w uroczystościach zaprzysiężenia dr. Karola Nawrockiego na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. O ogromnej, oddolnej mobilizacji w rozmowie podsumowującej wydarzenia opowiedziała nam Prezes Klubów "Gazety Polskiej" Ewa Wójcik.

W dniu zaprzysiężenia nowego prezydenta RP, dr. Karola Nawrockiego, Warszawa stała się sercem patriotycznych manifestacji. Tysiące obywateli przybyły do stolicy, aby dać świadectwo swojego poparcia dla nowej głowy państwa. Jak relacjonuje Ewa Wójcik, Prezes Klubów "Gazety Polskiej", które koordynowały przyjazd wielu grup, skala mobilizacji przerosła oczekiwania.

Reklama

"Frekwencja była olbrzymia" – podkreśliła Ewa Wójcik. Dodała, że do Warszawy przybyły zorganizowane grupy nie tylko z całej Polski, ale także z zagranicy. "Przyjechały kluby Gazety Polskiej z całej Polski, ale również i między innymi z Filadelfii, Nowego Jorku, Perth, Paryża, Hamburga, Oslo" – wymieniała.  

Masowy napływ uczestników był widoczny na ulicach stolicy. "Z różnych miast przyjeżdżało po trzy, pięć, a nawet siedem autokarów" – relacjonowała prezes Wójcik. Według jej szacunków, samych autokarów zorganizowanych przez Kluby "Gazety Polskiej" było 400. Podkreśliła, że do tej liczby należy doliczyć osoby, które dotarły indywidualnie oraz członków wielu innych organizacji patriotycznych.

Centralnym punktem środowych wydarzeń było zgromadzenie przy ulicy Wiejskiej, które rozpoczęło się o godzinie 9:00. Jak zaznaczyła Ewa Wójcik, miało ono jednoznacznie pozytywny przebieg. "Zgromadzenie, które rozpoczęło się o godzinie 9:00 na ulicy Wiejskiej, miało charakter pokojowy, patriotyczny i obywatelski" – powiedziała.

Prezes Klubów "Gazety Polskiej" opisała również, jak wyglądał proces organizacji. Zainteresowanie wyjazdem było tak duże, że telefony w biurach klubów nie milkły. "Myśmy przez całe tak naprawdę cztery tygodnie odbierały telefony od ludzi, którzy są sympatykami Gazety Polskiej, Republiki, Klubu Gazety Polskiej i zgłaszali się, i chcieli jechać z nami" – mówiła.

Początkowo planowano skromniejszą skalę, jednak oddolne zapotrzebowanie zweryfikowało te plany. "Początkowo kluby Gazety Polskiej organizowały po jednym autokarze, ale w pewnym momencie liczba telefonów naprawdę tak wzrosła, że siedem autokarów przyjechało z samego tylko Wrocławia" – podsumowała Ewa Wójcik. 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama