7 lipca marszałek Sejmu Szymon Hołownia podpisał postanowienie ws. zwołania Zgromadzenia Narodowego w celu złożenia przysięgi przez nowo wybranego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Karola Nawrockiego.
Wiadomo, że Zgromadzenie Narodowe ma - zgodnie z postępowaniem marszałka - odbyć się w sali posiedzeń Sejmu 6 sierpnia br. o godz. 10.00. Dokument został niemal od razu umieszczony na stronach sejmowych.
Na przestrzeni lat, wszystkie postanowienia marszałków Sejmu ws. zwołania Zgromadzenia Narodowego po wyborach prezydenckich były publikowane w Monitorze Polskim. Najczęściej miało to miejsce następnego dnia po podpisie złożonym przez marszałka - ewentualnie kilka dni po.
Tym razem jednak rząd Donalda Tuska zwlekał z publikacją postanowienia marszałka Sejmu aż 12 dni, co spotkało się z krytyką polityków opozycji.
Gość Telewizji Republika, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skomentował tą sytuację.
Jest to zapewne wyraz pracy na zapleczu pana premiera Donalda Tuska i jego otoczenia, po to, by wpłynąć na koalicjantów, w tym pana marszałka Hołownię, by zechcieli wziąć udział w działaniach, które mają cechy zamachu stanu
- podkreślił polityk PiS.
Jeżeli ktoś chce sparaliżować przewidziany przez konstytucję tryb zaprzysiężenia prezydenta elekta, to mamy do czynienia z rebelią. A ta rebelia miała służyć określonym celom. W tym wypadku miała posłużyć temu, aby na czas przejściowy marszałek Hołownia przejął obowiązki głowy państwa i w ten sposób poddał pod głosowanie tej większości te ustawy, które są kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa interesów tego środowiska
– ocenił Zbigniew Ziobro.