Podczas konferencji prasowej na warszawskim Okęciu przed wylotem do Paryża na spotkanie tzw. koalicji chętnych, Donald Tusk podjął temat Grenlandii. Donald Trump wielokrotnie mówił, że USA potrzebują Grenlandii ze względu na bezpieczeństwo narodowe i zarzucił Danii niewystarczającą ochronę militarną jej autonomicznego terytorium zależnego.
Jeszcze rok temu rząd w Kopenhadze wskazywał na chęć współpracy z USA w tej sprawie, jednak pod koniec roku relacje dwóch stolic uległy pogorszeniu po tym jak prezydent Stanów Zjednoczonych mianował swojego specjalnego wysłannika ds. Grenlandii. Trump nie ukrywał, że chciałby pozyskać Grenlandię, jako kolejny stan USA, a politycy duńscy mówili, że swoje zdanie w tej sprawie podczas referendum mogliby wyrazić mieszkańcy regionu.
"Grenlandia należy do jej mieszkańców. Tylko Danii i Grenlandii przysługuje prawo do podejmowania decyzji w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii" - przekazali liderzy europejskich państw, wśród nich Donald Tusk, który niejako odciął się od swoich wcześniejszych wypowiedzi sprzed kilku godzin.
Tusk grozi palcem USA?
- Nie ulega wątpliwości, że tematem nieprzewidzianym przez nas i nieplanowanym będzie też kwestia Grenlandii. Ona wzbudziła bardzo dużo emocji w całej, w całej Europie i dla Polski. Dwie rzeczy są jasne i bardzo trudne do pogodzenia, nie oszukujmy się. Ale są w sposób oczywisty jasne i jednoznaczne. Żaden członek Paktu Północnoatlantyckiego nie powinien atakować czy grozić drugiemu członkowi Paktu Północnoatlantyckiego. Inaczej NATO straciłoby sens, gdyby gdyby w obrębie tego paktu dochodziło do konfliktu czy wzajemnych agresywnych kroków - stwierdził Tusk na briefingu prasowym przed odlotem na spotkanie w Paryżu.
🔴 Donald Tusk nie skorzystał z okazji by milczeć w temacie aneksji Grenlandii przez USA: 😉
— WolnośćTV (@WolnoscTV) January 6, 2026
"Chciałbym, żeby w Waszyngtonie było dla wszystkich jasne, że jakiekolwiek próby rozbicia czy podważania istoty NATO nie spotkają się z akceptacją w żadnym kraju europejskim" pic.twitter.com/F1SIQETud2
- Bardzo nam zależy na tym, aby wszystkie ewentualne spory czy dyskusje były rozwiązywane oczywiście w jakimś przyjaznym dialogu między członkami NATO. Solidarność europejska i poszanowanie integralności państw europejskich to są takie elementarne kwestie. Więc oczywiście Dania może liczyć tutaj na solidarność całej Europy - kontynuował.
Podkreślał przy tym, że "więzi europejsko-amerykańskie, te więzi transatlantyckie, są przecież fundamentem NATO i fundamentem naszego bezpieczeństwa". Przestrzegał przed "zapowiedziami decyzji czy nieporozumień". - Ale chciałbym, żeby w Waszyngtonie było dla wszystkich jasne, że jakiekolwiek próby rozbicia czy podważania istoty NATO, Paktu Północnoatlantyckiego nie spotkają się z akceptacją chyba w żadnym kraju europejskim. Taką mam przynajmniej nadzieję - dodał.
Nie wie o czym mówi?
"Tusk nie skorzystał z okazji, by milczeć", "W minutę stwierdził, że polsko-amerykańskie relacje nie mogą ucierpieć, by zaraz później durnie pogrozić paluszkiem Waszyngtonowi i Trumpowi" - czytamy w kolejnym komentarzu do fragmentu konferencji premiera.
Tusk w pigułce.
— Max Hübner (@HubnerrMax) January 6, 2026
W minutę stwierdził, że polsko-amerykańskie relacje nie mogą ucierpieć, by zaraz później durnie pogrozić paluszkiem Waszyngtonowi i Trumpowi.
Na bazie Grenlandii, o której NIC nie wie.
Ani politycznie, historycznie i kontekstowo.
Bez rozmów z Trumpem.
Szkodnik. pic.twitter.com/fmmuKG9DEu
Grenlandia jest autonomicznym terytorium zależnym od Danii położonym na wyspie w Ameryce Północnej. Mieszka tam ok. 55 tys. ludzi, z czego zdecydowaną większość stanowią Inuici, rdzenni mieszkańcy wyspy.