Podczas briefingu prasowego w Sejmie, reporter TV Republika zapytał szefa rządu o brak jakichkolwiek konsekwencji wobec posłanki Małgorzaty Pępek.
Odpowiedź premiera, która szybko obiegła media społecznościowe (m.in. platformę X), wywołała falę komentarzy.
– Rozmawiałem długo z panią poseł Pępek i jestem przekonany, że, znaczy, do mnie absolutnie trafiły jej wyjaśnienia. Może pani poseł Pępek nie jest najlepsza w informowaniu o tym, co tak naprawdę się zdarzyło w jej przypadku. Powiedziałem jej to, że jej komunikacja może nie była najtrafniejsza, ale dokładnie przyjrzałem się temu przypadkowi i akurat w przypadku pani poseł Pępek nie mamy do czynienia z nadużyciem
– oświadczył Donald Tusk.
Trzy tygodnie zamiast dwóch lat
Sprawa poseł Pępek ujrzała światło dzienne dzięki ustaleniom dziennikarzy. Wyszło na jaw, że parlamentarzystka KO w lutym 2025 roku przeszła badanie gastroskopii w szpitalu w Żywcu, czekając na nie zaledwie trzy tygodnie. Zwykli pacjenci na ten sam zabieg w tej placówce musieli czekać nawet około dwóch lat. Według doniesień, w szybkim załatwieniu wizyty miała pomóc pracownica szpitala, również związana z Koalicją Obywatelską.
Nieprawidłowości zostały wyłapane przez wewnętrzne mechanizmy kontrolne żywieckiego szpitala. Władze placówki uznały, że doszło do naruszenia zasad równego dostępu do świadczeń zdrowotnych i poinformowały posłankę, że jej badanie nie zostanie rozliczone z Narodowym Funduszem Zdrowia.
„Typowy odwet”
Zwraca uwagę ciąg dalszy tej historii. Posłanka Pępek, która wcześniej wspierała szpital i apelowała w Sejmie o dodatkowe środki, po wybuchu afery i zakwestionowaniu jej badania, zmieniła front. Zaczęła składać interpelacje poselskie, w których krytykowała zarządzanie placówką, domagając się m.in. kontroli ze strony Najwyższej Izby Kontroli oraz Państwowej Inspekcji Pracy.
Starosta żywiecki Adrian Midor (PiS) ocenił te działania wprost jako „typowy odwet” za nagłośnienie sprawy w mediach. – Odgraża się w mediach, że naśle na nas NIK, PIP i wszystkie inne instytucje. (...) Jeżeli w tym szpitalu przez cały czas będą się pojawiały jakieś kontrole, to kto będzie miał czas nim zarządzać – mówił w rozmowie z mediami samorządowiec.
Mimo pierwotnych zapowiedzi Donalda Tuska o wyciąganiu surowych konsekwencji wobec polityków obozu władzy za podobne nadużycia, 1 lipca 2026 r. Kolegium Klubu Parlamentarnego KO zdecydowało, że Małgorzata Pępek nie poniesie żadnej odpowiedzialności politycznej. Przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński stwierdził wówczas, że posłanka złożyła „wyczerpujące wyjaśnienia”, które „nie potwierdziły doniesień medialnych”.
Hahahaha hit, słuchajcie, Tusk o poseł Pępek:
— chrzanik (@chrzanikx) July 17, 2026
- czemu nie ma żadnych konsekwencji wobec pani poseł Pępek?
- rozmawiałem z panią poseł Pępek i do mnie absolutnie trafiły jej wyjaśnienia, może nie jest najlepsza w informowaniu co się stało w jej przypadku
XDDDDDDDDDD pic.twitter.com/zpae8KEpdO