Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Tusk ruszy na Trybunał. Katarzyna Gójska o skoku na instytucję stojącą na straży Konstytucji

Mówiąc zupełnie wprost, skok na Trybunał Konstytucyjny to element zamachu stanu i jeśli do niego dojdzie, Polska znajdzie się w zupełnie nowych okolicznościach.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy świadkami bezprecedensowego ataku na najważniejszy sąd w Polsce – Trybunał Konstytucyjny. Choć przeciętnemu obywatelowi może się on wydawać instytucją abstrakcyjną, to jest dokładnie odwrotnie. To on stoi na straży naszej konstytucji, czyli ustroju państwa i praw obywatelskich. Koalicja 13 grudnia potrzebuje jakiejś siły, która będzie budować pozory legalności dla jej bezprawnych działań. Na początku ubiegłego roku Tusk liczył na pozytywne rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich, ale wygrana Karola Nawrockiego pokrzyżowała jego plany. Musi mieć zatem „coś”, co na szybko pozwoli mu ograniczać uprawnienia prezydenta czy wręcz otworzy drogę do działań wbrew jego kompetencjom – bez tego nie zrealizuje planu opisanego przez Bachmanna z jesieni 2023 roku. Jednak uderzenie w Trybunał Konstytucyjny – przejęcie, gangsterskie wyrzucenie jego legalnego prezesa czy zorganizowanie konkurencyjnego TK – będzie nową jakością, nawet jak na standardy „demokracji walczącej”. Do tej pory jej hunwejbini sprzecznie z prawem „zdobywali” instytucje mniejszej wagi. Owszem, bardzo istotne i pełniące kluczowe publiczne funkcje, ale Trybunał to naprawdę milowy krok w posługiwaniu się metodami państwa policyjnego, parafrazując wspomnianego wyżej niemieckiego znajomego szefa rządu. Mówiąc zupełnie wprost, skok na TK to element zamachu stanu i jeśli do niego dojdzie, Polska znajdzie się w zupełnie nowych okolicznościach. Po pierwsze, będziemy mieli do czynienia po prostu z próbą zmiany ustroju naszego kraju, i to wcielaną w życie przy użyciu siły. Po drugie, nielegalnym Trybunałem KO i jej koalicjanci będą odbierać kompetencje wszystkim instytucjom naszego państwa, których jeszcze nie podbili. Po trzecie, zamach na TK otwiera realną drogę do manipulacji wyborczych na skalę białoruską. Można sobie bez trudu wyobrazić zmiany w instytucjach odpowiedzialnych za wybory czy ich uznanie, które będą podważane przez pseudotrybunał. Jeśli destrukcyjne szaleństwo weźmie górę, to być może staniemy się świadkami próby podważenia wyboru prezydenta Karola Nawrockiego. Koalicja 13 grudnia będzie zapewne działać ostrzej, by zrobić dosłownie wszystko, co potrzebne do utrzymania się przy władzy. Wkraczamy zatem w zupełnie kluczowe dla zachowania demokracji (nawet tej kulawej i poobijanej) półtora roku.

Źródło: Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej