Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Tusk nienawidzi następczyni Hołowni. "Gazeta Polska": Bliżej przedterminowych wyborów

Wstrząs w koalicji rządzącej! Donald Tusk poniósł sromotną klęskę w walce o wpływy w Polsce 2050, a jego misterny plan „pożarcia” partii Szymona Hołowni legł w gruzach. Zwycięstwo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w wewnątrzpartyjnych wyborach to scenariusz, którego lider PO obawiał się najbardziej. Czy czeka nas upadek rządu i przedterminowe wybory? Kulisy tej politycznej wojny ujawnia Piotr Lisiewicz w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”.

Autor:

To miał być kolejny etap dominacji Donalda Tuska na opozycyjnej scenie, powtórka manewru, który zniszczył Nowoczesną. Premier zakulisowo wspierał Paulinę Hennig-Kloskę, licząc na jej uległość i łatwe przejęcie elektoratu koalicjanta. Tymczasem w Polsce 2050 doszło do buntu. Wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, którą Tusk darzy nieskrywaną niechęcią. Dlaczego? Jak twierdzi jeden z posłów Polski 2050 cytowany w artykule:

„Kaśka jest jedynym ministrem w rządzie, który się nie boi Tuska. 99 proc. urzędników się boi, a ona nie, po prostu ma jaja”.

Lisiewicz opisuje narastające napięcie i otwartą wrogość między szefem rządu a nową liderką frakcji Hołowni. Tusk nie przepuszcza okazji do złośliwości.

Podczas jednego z posiedzeń rządu, gdy fotoreporterzy skupili się na pani minister, rzucił zjadliwie: „Tylko pozazdrościć popularności”. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. W szeregach Koalicji Obywatelskiej puszczają nerwy. Gdy poseł Paweł Śliż pogratulował Pełczyńskiej-Nałęcz, posłanka KO Magdalena Filiks skomentowała to wulgarnym wpisem:

„Raczej jak k…a z obciętą głową, która biega w 3 struny podwórka i po drodze wszystko zadeptuje”.

Artykuł w „Gazecie Polskiej” precyzyjnie analizuje scenariusze, które leżą teraz na stole. Czy Tusk spróbuje rozbić partię Hołowni, wyciągając z niej pojedynczych posłów? Na giełdzie nazwisk, które mogłyby zasilić listy KO, pojawiają się Aleksandra Leo i Ewa Szymanowska. Na pytanie o obiecane miejsca na listach dla stronników przegranej Hennig-Kloski, jeden z polityków odpowiada krótko: „Pomidor”. Szymon Hołownia jest jednak świadomy zagrożenia i stawia sprawę na ostrzu noża, grożąc zerwaniem koalicji. „Gdyby ktoś nam z tej strony zaczął podbierać posłów, to jest koniec koalicji” – ostrzegał marszałek Sejmu, dodając, że byłby to przykład „przekroczenia czerwonej linii”. 

Tekst przypomina również kontrowersyjną przeszłość obu rywalek – od walki Hennig-Kloski z symbolami Polski Walczącej, po rolę Pełczyńskiej-Nałęcz w polityce resetu z Rosją. Mimo to, paradoksalnie, to właśnie nowa wicepremier jest postrzegana przez opozycję jako osoba merytoryczna, która nie przeprowadziła w resorcie czystek politycznych.

Czy rząd dotrwa do końca kadencji? Poseł PiS Przemysław Czarnek w rozmowie z autorem nie wyklucza żadnego scenariusza, łącznie z konstruktywnym wotum nieufności. „Można sobie też wyobrazić sytuację, w której sam Donald Tusk zdecydowałby się na dymisję rządu” – analizuje Czarnek, wskazując na możliwość ucieczki do przodu poprzez przyspieszone wybory.

Jakie są szanse na przetrwanie „Koalicji 13 grudnia”? Kto pierwszy zdradzi? Pełna analiza politycznych intryg, które mogą wywrócić scenę polityczną do góry nogami, tylko w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane