Mija 10 dni od wybuchu afery Szpitala Południowego. Jak dotąd prokuratura wezwała na przesłuchanie jedynie lekarza sygnalistę. Do szerokiego wachlarzu zarzutów poza wysokimi zarobkami młodego lekarza i działacza KO (1,6 mln zł w 2025 roku), doszły informacje dotyczące błędów i zaniedbań, które skutkowały śmiercią pacjentów w placówce.
Stołeczny szpital znajduje się pod zarządem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który wielokrotnie podczas politycznych wystąpień chwalił się najnowszą kliniką.
Na nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy Lewica głosowała przeciwko udzieleniu prezydentowi miasta absolutorium.
Jeżeli chodzi o pana Trzaskowskiego, żółtą kartkę dostał, na czerwoną nie zasłużył
- skomentował Włodzimierz Czarzasty w Sejmie.
Powtórzył także, że jego ugrupowanie ma "na pewno oczekiwania co do bardzo radykalnych zmian w służbie zdrowia".
Zresztą te zmiany i propozycje już zostały ogłoszone, czekamy na inicjatywę pani minister zdrowia. Te nasze zmiany dotyczą wprowadzenia maksymalnego wynagrodzenia dla lekarzy i uważamy, że to chyba byłoby rozsądne. Po drugie, bardzo dokładnej weryfikacji czasu pracy
- kontynuował.
Wśród postulatów lewej strony pojawiły się punkty dotyczące oddzielenia praktyki prywatnej od publicznej oraz kontroli wykorzystania sprzętu medycznego.
W Polsce w szpitalach jest bardzo dobry sprzęt i uważamy, że to jest źle, że ten sprzęt nie jest wykorzystywany przez cały czas dlatego, że na przykład brakuje środków na badania
- tłumaczył.