Tusk o spotkaniu z prezydentem
Premier Donald Tusk poinformował po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim „o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni”.
Szczegóły w tekście: "Będę rozmawiał z prezydentem". Nagła zmiana w zachowaniu Tuska względem głowy państwa
Szef KPRP o słowach Tuska:
Szef KPRP Zbigniew Bogucki zapytany tego samego dnia wieczorem na antenie Polsat News, kiedy do tego spotkania dojdzie, stwierdził, że „prezydent jest otwarty na to spotkanie”.
Jak premier będzie chciał się dodzwonić, to wybierze ten numer, a nie będzie mówił, że wybiera. Ja rozmawiałem jeszcze tuż przed świętami z panem prezydentem na ten temat i mówił, że nie było żadnego telefonu
– powiedział.
Bogucki, dopytywany, czy padła ze strony premiera oficjalna prośba o takie spotkanie z prezydentem, odparł, że „nie ma” jeszcze takiej prośby.
Jeżeli premier będzie się chciał spotkać, to prezydent już wielokrotnie mówił, że nie ma z tym żadnego problemu. Ja myślę, że prezydent znajdzie na pewno czas, żeby rozmawiać o ważnych sprawach
– podkreślił.
Dodał także, że "przy bezpośrednim spotkaniu prezydenta z premierem musi być inicjatywa po stronie tego, kto chce się spotkać".
Premier od co najmniej kilkunastu dni mówi, że dzwoni, podobno wysyła SMS-y, próbuje się skontaktować z prezydentem. Mówi to wszędzie i wszystkim tylko nie jednemu człowiekowi: prezydentowi Nawrockiemu. To jest chyba niepoważne? Spójrzmy na to w sposób obiektywny, czy to jest poważne ze strony pana premiera
– wskazał Bogucki.