Referendum ws. odwołania Miszalskiego. "Zostańcie w domu"
24 maja odbędzie się referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta Krakowa. Referendum dotyczy też odwołania Rady Miejskiej. Aby głosowanie było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa (czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze). W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792.
Inicjatorzy referendum przekazali w połowie marca ponad 133 tys. podpisów pod wnioskiem. Liczba wymaganych podpisów wynosiła zaledwie 58 tys.
Aleksander Miszalski zamieścił dziś w sieci wpis, w którym zaapelował do swoich sympatyków, aby... nie brali udziału w referendum.
Referendum w sprawie odwołania zawsze mobilizuje przeciwników. Tak działa ten system. Dlatego jeśli uważacie, że powinienem dokończyć kadencję, w dniu referendum zostańcie w domu. Naszym zwycięstwem będzie niska frekwencja w referendum i wysoka w dniu każdych wyborów Ostateczna decyzja - jak zawsze - należy do Was
– czytamy w jego wpisie.
Warto przypomnieć, że w maju ub. r., gdy zbliżały się wybory na prezydenta RP, Miszalski prezentował zupełnie inną, prodemokratyczną postawę.
Idź na wybory, bo w Krakowie głosujemy na 100 proc.! Lokale wyborcze będą otwarte do 21:00, ale nie czekaj do ostatniej chwili
– apelował.
Od pierwszego dnia kadencji mówiłem jasno - chcę być rozliczany z efektów mojej pracy dla Krakowian.
— Aleksander Miszalski (@Miszalski_) April 7, 2026
Dziś prowadzimy w Krakowie wiele ważnych zmian: inwestycje w transport, szkoły, bezpieczeństwo, przestrzeń publiczną.
To proces, który wymaga czasu i konsekwencji.
Wierzę, że… pic.twitter.com/g2LX0pIlOk