Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Tajemnicza substancja trafiła do Odry. Trop w tej sprawie prowadzi... do Niemiec

Do wód Odry na wysokości Ognicy w gminie Widuchowa mogło dojść do wycieku substancji nieznanego pochodzenia. Wstępne ustalenia wskazują na możliwy zrzut wody poprzemysłowej z niemieckich papierni w Schwedt. "Czarna ciecz zlewana do Odry na wysokości Ognicy, to wody poprodukcyjne z niemieckiej papierni Leipa w Schwedt. To oficjalna informacja Wód Polskich!" - pisze poseł Dariusz Matecki.

Jak informuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie, sygnały o wycieku substancji nieznanego pochodzenia do wód Odry Centrum Operacyjne Wód Polskich otrzymało we wtorek, 11 sierpnia 2026 roku. O sprawie natychmiast powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie oraz Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Pracownicy Wód Polskich z Nadzoru Wodnego w Widuchowej przeprowadzili wizję lokalną terenu, a próbki wody do badań pobrali również inspektorzy WIOŚ.

Wstępnie ustalono, że zrzut wody poprzemysłowej najprawdopodobniej pochodzi z papierni PM 2 Eisenhüttenstadt oraz Leipa w Schwedt, po niemieckiej stronie granicy. Inspektorzy WIOŚ pobrali próbki wody w trzech miejscach: w okolicy nabrzeża Nadzoru Wodnego w Widuchowej (poniżej podejrzewanego zrzutu), na odcinku Odry na wysokości wylotu zlokalizowanego po stronie Niemiec, gdzie stwierdzono zrzut ścieków, a także przy moście granicznym w Krajniku Dolnym (powyżej zrzutu) – dla celów porównawczych.

W oczekiwaniu na wyniki badań

Podczas wizji lokalnej pracownicy Wód Polskich i inspektorzy WIOŚ nie zaobserwowali niepokojących sygnałów. Woda w Odrze na odcinkach obserwowanych z polskiego brzegu – zarówno w strefie przybrzeżnej, jak i w głównym nurcie – miała typowy wygląd. W punktach poboru próbek nie stwierdzono śniętych ryb ani mięczaków, a w powietrzu nie wyczuwano nienaturalnego zapachu.

Na miejscu przeprowadzono badania podstawowych parametrów – temperatury wody, odczynu pH, zawartości tlenu rozpuszczonego, nasycenia tlenem oraz przewodności elektrolitycznej. Jak podaje RZGW, wyniki wykazały m.in. prawidłowy poziom natlenienia wody, a uzyskane wstępnie parametry nie wskazywały na zwiększone stężenie szkodliwych związków.

Mimo braku alarmujących sygnałów na miejscu, inspektorzy WIOŚ pobrali dodatkowo próbki do szczegółowych badań laboratoryjnych. Analizie poddane zostaną m.in. azot ogólny, azot Kjeldahla (podstawowy wskaźnik stosowany w analizie ścieków), azot amonowy, azotanowy i azotynowy, fosfor ogólny, zawiesina ogólna, chemiczne zapotrzebowanie na tlen (ChZT), a także chlorki, siarczany oraz metale ciężkie – ołów, miedź, nikiel, kadm i chrom. Wyników tych badań laboratoryjnych należy spodziewać się w przyszłym tygodniu.

Wniosek do GIOŚ o współpracę z niemiecką stroną

Równolegle do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska skierowano pismo z prośbą o podjęcie działań w ramach współpracy polsko-niemieckich gremiów. Celem tych działań ma być pozyskanie informacji oraz ustaleń kontroli przeprowadzanych przez niemieckie organy ochrony środowiska po drugiej stronie granicy.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie zwrócił uwagę na pojawiające się w mediach i mediach społecznościowych nieścisłości dotyczące tego zdarzenia. Jak podkreślono w komunikacie, część publikowanych treści dalece odbiega od rzeczywistości – np. dochodzi do mylenia (świadomego lub nieświadomego) papierni z rafinerią działającą w Schwedt.

Sprawą zainteresował się też poseł Dariusz Matecki, który – jak poinformował portal niezalezna.pl – złożył interpelację dotyczącą zrzutu nieczystości do Odry. W piśmie poseł pyta o niemieckie zrzuty do rzeki z poprzednich lat.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka