W czwartek w Brukseli odbył się protest rolników, którzy sprzeciwiają się m.in. ograniczeniu środków w unijnym budżecie na Wspólną Politykę Rolną. W manifestacji wziął udział m.in. europoseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda. Pokaz solidarności z protestującymi nie spodobał się przedstawicielom koalicji rządzącej i jako jeden z pierwszych do ataku ruszył rzecznik rządu, minister ds. UE Adam Szłapka, który zarzucił politykom PiS "pełne otwarcie handlu z Ukrainą".
"Wstydu nie mają"
Były minister technologii i rozwoju w odpowiedzi pokazał podpisane przez niego rozporządzenie, które przeczyło słowom polityka Platformy Obywatelskiej. Wychodzi jednak na to, iż partyjni koledzy Szłapki nic sobie z tego nie robią i kontynuują rzucanie oskarżeniami. W piątek Budę na platformie X zaatakował szef Kancelarii Premiera Donalda Tuska - Jan Grabiec.
"Ten gość, jako minister w rządzie PiS, był odpowiedzialny za pełne otwarcie polskiego rynku dla towarów z Ukrainy. Wstydu nie mają"
– napisał odnosząc się do nagrania europosła PiS z czwartkowej manifestacji.
"Do zobaczenia w sądzie"
Polityk opozycyjnej partii ponownie, jako dowód na fałszywe oskarżenia, pokazał zamieścił skan rozporządzenia. Tym razem jednak poszedł o krok dalej i okazuje się, że ma zamiar podjąć kroki prawne.
"Takie pomyłki drogo kosztują! To ja wydałem rozporządzenie całkowicie zamykające import z Ukrainy! Do zobaczenia w sądzie!"
– napisał Buda.
Takie pomyłki drogo kosztują!
— Waldemar Buda (@waldemar_buda) July 18, 2025
To ja wydałem rozporządzenie całkowicie zamykające import z Ukrainy!
Do zobaczenia w sądzie! https://t.co/ydbA7wxaVL pic.twitter.com/TIxgmSl3Cq