Prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, przybył dziś do Elektrociepłowni w Siedlcach.
To jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Polsce, stawianym na równi z ciepłowniami w Lublinie i Bydgoszczy. To ważny kontekst dla tego, o czym chcę dziś powiedzieć. Pan prezes elektrociepłowni oraz pan prezydent Siedlec, za co bardzo dziękuję, przedstawili mi aktualny udział kosztów ETS w cenach ciepła i ciepłej wody dla mieszkańców miasta. Z tego systemu korzysta około 65 proc. mieszkańców Siedlec. Produkcja ciepła opiera się tutaj w 75 proc. na niskoemisyjnym gazie, a w 25 proc. na węglu. Dzięki nowoczesnym inwestycjom zakład funkcjonuje na bardzo wysokim poziomie, a ceny ciepła nie należą do najwyższych w kraju
– poinformował polityk.
Poseł PiS wskazał, że "mimo to od 2020 roku do końca bieżącego roku koszty związane z uprawnieniami do emisji CO2 w ramach ETS wyniosą prawie 220 mln złotych - to oznacza, że mieszkańcy mogliby zapłacić o setki milionów mniej za ogrzewanie i ciepłą wodę, a część tych środków mogłaby zostać przeznaczona na dalszą modernizację zakładu - tak, aby był jeszcze bardziej nowoczesny i ekologiczny".
Jak poinformowali prezes i prezydent miasta, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej do 2035 roku elektrociepłownia musiałaby przejść kolejne kosztowne modernizacje. W praktyce oznaczałoby to konieczność zwiększenia udziału biomasy do 35 proc. w ciągu niespełna dziewięciu lat. Skutkiem byłyby wielokrotne podwyżki cen ciepła i ciepłej wody dla mieszkańców Siedlec. Nie możemy się na to zgodzić. Cieszymy się, że w Polsce funkcjonują tak nowoczesne zakłady i że są nimi zarządzają odpowiedzialni gospodarze. Wniosek jest jednak prosty - trzeba jak najszybciej odejść od systemu ETS, który obciąża budżety polskich rodzin. W przypadku tej elektrociepłowni koszty ETS stanowią około 20 proc. ceny ciepła, ale w starszych zakładach mogą sięgać nawet połowy całkowitych kosztów
– zaapelował.
W jego opinii "należy wrócić do rozwiązań opartych na najtańszych dostępnych źródłach energii, w tym także na węglu, który w obecnym miksie paliwowym nadal pozostaje najbardziej opłacalny kosztowo".
Dziękuję panu prezydentowi i panu prezesowi za dzisiejsze spotkanie, oprowadzenie po zakładzie oraz przekazanie ważnych informacji. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy wywierać presję na Unię Europejską, aby odejść od systemu ETS i zachęcić do tego również inne państwa członkowskie
– podsumował.