Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Wadliwie złożone podpisy na listach KO, zgłaszanych przez Kamilę L. Śledztwo błyskawicznie umorzono!

Śledztwo dotyczące sfałszowanych list poparcia Koalicji Obywatelskiej w Kłodzku, na których miało znaleźć się 50 osób nieżyjących, zostało umorzone już po niespełna pięciu miesiącach - ustalił portal Niezalezna.pl. Powodem takiej decyzji śledczych był... brak znamion przestępstwa. Dokumenty rejestracyjne komitetu składała w komisji Kamila L. (występująca obecnie pod nazwiskiem W.), skazana w przeszłości za zoofilię i nieudzielenie pomocy gwałconemu przez lata dziecku.

W marcu 2024 roku Miejska Komisja Wyborcza w Kłodzku odmówiła rejestracji list kandydatów Koalicji Obywatelskiej w wyborach samorządowych, wskazując na liczne błędy i braki w podpisach. Z oficjalnej uchwały komisji oraz późniejszego postanowienia Komisarza Wyborczego w Wałbrzychu II wynika, że osobą upoważnioną przez pełnomocnika komitetu do zgłoszenia list była Kamila Elżbieta W., znana wcześniej jako Kamila L.

W postanowieniu Komisarza Wyborczego w Wałbrzychu II czytamy:

W dniu 8 marca 2024 r. do Komisarza Wyborczego w Wałbrzychu wpłynęło odwołanie Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska od uchwały Miejskiej Komisji Wyborczej w Kłodzku z dnia 5 marca 2024 r. w sprawie odmowy rejestracji zgłoszenia listy kandydatów na radnych do Rady Miejskiej w Kłodzku w okręgu wyborczym nr 2, dokonanego przez Kamilę Elżbietę W. [w oryginale pełne nazwisko] – osobę upoważnioną przez pełnomocnika wyborczego Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska. Odwołanie osobiście dostarczyła osoba upoważniona przez pełnomocnika wyborczego komitetu – Kamila Elżbieta W. [w oryginale pełne nazwisko]. [...] Komisarz Wyborczy w Wałbrzychu II dokonał powtórnego sprawdzenia wykazów poparcia dla zgłoszonej listy kandydatów na radnych w okręgu wyborczym nr 2 wykorzystując aplikację „Poparcie” dostarczoną przez Krajowe Biuro Wyborcze i stwierdził, co następuje:
Liczba zadeklarowanych podpisów – 167 złożone na 14 arkuszach
Liczba prawidłowo złożonych podpisów – 119
Liczba wadliwie złożonych podpisów – 48

Nieprawidłowości na dostarczonych listach miały być rażące. W postanowieniu Komisarza Wyborczego mowa jest m.in. o "podaniu innego adresu niż adres wynikający z ujęcia w Centralnym Rejestrze Wyborców", "braku praw wyborczych na terenie miasta Kłodzka" czy o "nieprawidłowych numerach PESEL". Ale - jak informowała 6 marca 2024 r. wałbrzyska "Gazeta Wyborcza" - najwięcej zakwestionowanych podpisów dotyczyło jakoby osób nieżyjących; łącznie według "GW" zamieszczono 50 podpisów osób zmarłych (12 w okręgu nr 1, 16 w okręgu nr 2, 5 w okręgu nr 3 oraz 17 w okręgu nr 4). Gazeta wskazała wprost:

"Podpisy miały być w sposób widoczny dopisane jednym charakterem pisma i tym samym długopisem."

Jak ustalił portal Niezalezna.pl - w związku ze sprawą 18 kwietnia 2024 roku Prokuratura Rejonowa w Kłodzku wszczęła śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy zbieraniu podpisów poparcia. Postępowanie toczyło się w sprawie, a nikomu nie przedstawiono zarzutów. Co ciekawe - śledztwo toczyło się o czyn zabroniony z art. 497 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku Kodeks wyborczy, czyli:

Kto, w związku z wyborami, zbiera podpisy osób popierających zgłoszenie listy kandydatów lub kandydata, stosując jakąkolwiek formę nacisków zmierzających do uzyskania podpisów, podlega grzywnie od 1000 do 10 000 złotych.

Jak wynika z ustaleń portalu Niezalezna.pl, postępowanie to jest już nieaktualne. Z informacji przekazanych nam przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Świdnicy wynika, że śledztwo umorzono 2 września 2024 roku. Jako oficjalny powód zamknięcia sprawy po zaledwie czterech i pół miesiąca prokuratura wskazała "brak znamion czynu zabronionego".

Tak szybkie zamknięcie sprawy, w której na listach miało widnieć aż 48-50 nieprawidłowych podpisów, jest zadziwiające w zestawieniu z praktyką organów ścigania w Polsce. Śledztwa dotyczące fałszowania list poparcia potrafią trwać w naszym kraju po kilka lub nawet kilkanaście lat.

Przykładowo, badanie sprawy podpisów pod kandydaturą Marka Jakubiaka z 2020 roku nadal pozostaje w toku, a postępowanie w sprawie rzekomego fałszowania list Młodzieży Wszechpolskiej z 2014 roku – po ponad dziesięciu latach – wciąż nie znalazło swojego finału w sądzie.

Umorzenia sprawy wadliwych list wyborczych w Kłodzku to kolejny – po ujawnionej przez portal Niezalezna.pl sprawie przyznania mieszkań komunalnych – dziwny przypadek związany z Kamilą L. (alias W.). 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej