W piątek Sejm wybierze nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wśród kandydatów są: zgłoszony przez PiS Artur Kotowski oraz wskazany przez Koalicję Obywatelską Maciej Berek.
Tuż przed głosowaniem przed gmachem Sejmu stawiło się kilka osób z transparentami. Na trzymanych przez nich tablicach czytamy m.in. "Czas posprzątać pisowskie bagno", "Trybunał dla ludzkich spraw - nie pisowskich łap" czy "Trybunał Konstytucyjny to nie pisowska zamrażarka".
Wśród haseł widnieje też napis "Przywrócić trójpodział władzy odblokować Trybunał Konstytucyjny", co może budzić konsternację, biorąc pod uwagę plan rządzącej koalicji.
To partia premiera Donalda Tuska wysunęła na kandydata byłego ministra ds. nadzoru wdrażania polityki rządu. Co więcej, sam szef Koalicji Obywatelskiej nazywał go swoją "prawą ręką". A cała sytuacja z kandydaturą Berka ma miejsce mimo wcześniejszych deklaracji o rychłym "odpolitycznieniu" Trybunału.
Nagranie sprzed budynku Sejmu zamieścił w sieci poseł PiS Przemysław Drabek.
"Grupa Tuska dziś również stawiła się na wezwanie! Tak wygląda elita Koalicji Obywatelskiej, wspierających ją Lewicy, PSL, PL2025 i przystawek!"
– stwierdził polityk.
Grupa Tuska dziś również stawiła się na wezwanie! Tak wygląda elita Koalicji Obywatelskiej, wspierających ją Lewicy, PSL, PL2025 i przystawek! pic.twitter.com/y00bZDXmWj
— Przemysław Drabek (@DrabekBB) September 4, 2026