Ostatniego dnia posiedzenia Sejmu posłowie mają drugi raz głosować nad odrzuceniem weta prezydenta do tej samej ustawy o rynku kryptowalut.
Do obecnego na sali szefa rządu Donalda Tuska zwrócił się bezpośrednio szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego Zbigniew Bogucki.
Postanowił pan 5 grudnia (2025 r.) uczynić tutaj przed wysoką izbą teatr polityczny. Jeżeli ma pan odrobinę uczciwości i odpowiedzialności za państwo, to wzywam pana do tego, żeby pan zwrócił się do marszałka Sejmu z wnioskiem o ujawnienie tego niejawnego posiedzenia Sejmu. Niech pan pokaże, co pan mówił wtedy, co panu odpowiadałem, jak ono przebiegało. Czego pan się obawia w tej sprawie?
- zaapelował Bogucki.
"Popełnił pan przestępstwo"
Przypomniał, że na jawnej części posiedzenia rządu sam Tusk mówił o kwestiach, które są objęte klauzulą tajności, czego premier ma świadomość.
Bogucki wyjaśnił, że chodzi o pisma jednej ze służb, do którego on również ma dostęp jako szef kancelarii.
Czy szef tej agencji w tym zakresie ściągnął klauzulę "tajne" czy nie, a jeżeli tak, to w jakim zakresie? Z mojej wiedzy (...) wynika, że takie ściągnięcie klauzuli nie nastąpiło. Jeżeli ściągnięcie klauzuli nie nastąpiło w tym zakresie, w którym ujawniał pan tajemnice z tej notatki, to popełnił pan przestępstwo
- zwrócił się bezpośrednio do Tuska Bogucki.
Ta klauzula, z moją najlepszą wiedzą, nie została ściągnięta. Więc prawdopodobnie popełnił pan przestępstwo. Ja to będę wyjaśniał. Jeżeli będzie taka potrzeba, jako urzędnik mam obowiązek złożyć odpowiednie zawiadomienie
- dodał.