Państwa członkowskie UE ostatecznie zatwierdziły we wtorek plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Łącznie Polska ma zapożyczyć się na blisko 44 mld euro. Nie są jasne jednak szczegółowe warunki spłaty długu, jak choćby oprocentowanie.
Program SAFE to instrument finansowy regulowany unijnymi dokumentami, w którego przypadku równie ma zastosowanie mechanizm warunkowości.
"Chodzi o władzę"
Doradca prezydenta Karola Nawrockiego jednoznacznie stanął na stanowisku, że Polska powinna odrzucić koncepcję programu SAFE.
- To w ogóle nie chodzi o wojsko, nie chodzi o finanse. Tu chodzi o władzę - kto, kim rządzi. To jest sprawa ustrojowa - powiedział Jacek Saryusz-Wolski na antenie Telewizji Republika.
Saryusz-Wolski przestrzega
- Wyobraźmy sobie, że nadchodzą takie momenty, kiedy Polska powinna zawetować jakieś istotne posunięcia unijne - zaczął wieloletni unijny polityk i podał przykłady np. niekorzystnego unijnego budżetu lub rezygnacja z ETS albo zalokowanie przyjmowania migrantów.
- I wtedy Bruksela przystawia nam pistolet do skroni, czyli blokadę środków na uzbrojenie - tłumaczył Saryusz-Wolski.
- To sprawa skoku na władzę Brukseli, pozbawienia nas tego, co wydaje się nam być nie do oddania i de facto, choć nie formalnie, tracimy prawo weta - podkreślił. Dodał, że to mógłby być "mechanizm szantażu zainstalowany na stałe". Dodał, że chodzi w tym głównie, aby "uniezależnić, uwiązać, podporządkować, zniewolić takiego trudnego partnera jakim jest Polska".
Przypomniał, że w unijnej polityce często stosowana jest zasada "issue linkage", czyli wiązania ze sobą pozornie niezwiązanych spraw i zagadnień.
Całość rozmowy dostępna na kanale YouTube Telewizji Republika.