Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rzecznik prezydenta nie oszczędził Czarzastego. "Wpis postkomunisty brzmi kuriozalnie"

Włodzimierz Czarzasty postanowił skrytykować wizytę Karola Nawrockiego w Budapeszcie i jego spotkanie z Viktorem Orbanem. - Dzisiaj u Orbana, jutro u Putina - napisał. - Wpis postkomunisty (...) który nie potrafi sensownie wyjaśnić swoich towarzysko - biznesowych relacji z Rosjanami, brzmi dość kuriozalnie - odparł rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.

Prezydent Karol Nawrocki wziął wczoraj udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, najpierw spotykając się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem w Przemyślu, a następnie - na rewizycie w Budapeszcie. W stolicy Węgier prezydent Nawrocki spotkał się także z premierem węgierskiego rządu, Viktorem Orbanem.

To spotkanie wywołało falę krytyki po stronie koalicji rządzącej, która akcentowała prorosyjską politykę rządu Węgier. Prezydent odniósł się do tego stanowczo podczas wczorajszej konferencji prasowej, wskazując, że "zgadzamy się na to, że się nie zgadzamy" w części spraw z Węgrami, w tym w kwestii rosyjskiej.

Dziś za wygraną nie dał Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, zamieszczając zdjęcie Karola Nawrockiego i Viktora Orbana i dodając komentarz: "Dziś u Orbana, jutro u Putina".

Internauci szybko przypomnieli rosyjskie związki marszałka Sejmu, które ujawnił Piotr Nisztor na antenie TV Republika, i k które były m.in. przedmiotem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Czarzasty, choć jest drugą osobą w państwie, od lat nie składał ankiety bezpieczeństwa osobowego.

Na wpis ten zareagował też rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz.

- Wpis postkomunisty - wieloletniego aktywnego działacza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, wyrażającego do dziś wdzięczność za „wyzwolenie” Polski przez Sowietów w 1945 r., człowieka który nie potrafi sensownie wyjaśnić swoich towarzysko - biznesowych relacji z Rosjanami, brzmi dość kuriozalnie

- napisał Leśkiewicz.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej