- Roman Giertych broni Przemysława Krala i jednocześnie zapewnia, że zabezpieczony majątek powinien wystarczyć na zaspokojenie pokrzywdzonych. Skoro tak – pytamy wprost: kiedy ludzie odzyskają swoje pieniądze? - przekazało w mediach społecznościowych Stowarzyszenie Rozwój Plus.
Adres strony to poszkodowanizonda.pl. - Jako środowisko Rozwój Plus od zawsze ostrzegaliśmy przed obietnicami szybkiego zarobku na kryptowalutach. Dziś domagamy się od rządu Donalda Tuska, aby wziął odpowiedzialność za sytuację i doprowadził do odzyskania przez klientów ukradzionych środków - czytamy na portalu.
Inicjatorzy przytaczają też wypowiedź Giertycha, w której ten zadeklarował, że "Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury".
"Zapowiedziany zwrot ma objąć osoby, które zgłosiły się jako pokrzywdzone. Prokuratura ustala krąg pokrzywdzonych i łączną wysokość szkód na podstawie zgłoszeń, które do niej wpłyną. Zgłoszenie jest sposobem, żeby znaleźć się na tej liście ze swoją kwotą"
– wyjaśniają twórcy strony.
🔴30 tys. pokrzywdzonych. Setki milionów złotych strat.
Roman Giertych broni Przemysława Krala i jednocześnie zapewnia, że zabezpieczony majątek powinien wystarczyć na zaspokojenie pokrzywdzonych. Skoro tak – pytamy wprost: kiedy ludzie odzyskają swoje pieniądze?
Uruchamiamy… pic.twitter.com/DI1Mh7WwYO — Rozwój Plus (@RozwojPlus) August 27, 2026
"Chyba coś tu jest nie tak"
Strona została przedstawiona na konferencji prasowej. Podczas niej europoseł Piotr Müller zwrócił się bezpośrednio do Donalda Tuska. - Panie premierze, niech pan zrobi wszystko, aby pan Kral oddał te pieniądze i żeby pan Giertych nie doprowadził do sytuacji, w której obroni tego oszusta - powiedział.
"Chyba coś tu jest nie tak, jeżeli polityk pana partii, polityk, którego pan forsował, dzisiaj zajmuje się tym, aby ten oszust, który ukradł pieniądze Polakom, został bez kary albo z karą bardzo niską"
– kontynuował.