- Tragedie indywidualne, tragedia rodziny - tak można określić sprawy uprowadzeń rodzicielskich, o których dzisiaj rozmawialiśmy w ministerstwie sprawiedliwości z uczestnictwem kilkunastu ambasadorów, ambasadorek, przedstawicielstw placówek dyplomatycznych (...) Te sprawy są bardzo trudne i oznaczają cierpienie dziecka, rodzica, całej rodziny. Jak je rozstrzygnąć, jak zmienić stan faktyczny, stan prawny - to przed nami. Natomiast dzisiejsze spotkanie stanowiło diagnozę i deklaracje, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce w tych sprawach działać i chcę to robić zgodnie z zasadą praworządności zgodnie z międzynarodowymi wartościami i wiążącym nas prawem, a także zgodnie ze standardami praw człowieka - oznajmiła na opublikowanym przez ministerstwo sprawiedliwości nagraniu, wiceszefowa resortu Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.
Uprowadzenia rodzicielskie to prawdziwe tragedie rodzinne.
— Min. Sprawiedliwości (@MS_GOV_PL) February 28, 2024
Dzisiaj w Ministerstwie Sprawiedliwości rozmawialiśmy o nich z ambasadorkami, ambasadorami, wiceministrą rodziny Aleksandrą Gajewską oraz zastępcą rzecznika praw dziecka Panem Adamem Chmurą.
Ministerstwo… pic.twitter.com/mZyAiRFkOR
Międzynarodowe standardy
Do wpisu odniósł się mec. Bartosz Lewandowski, który przypomniał, że "Polska przez ostatnie 8 lat wielokrotnie szanowała akty prawa międzynarodowego w zakresie poszanowania życia prywatnego dzieci i rodziców oraz prawa małoletnich".
"Efektem tej polityki, w której czynny udział brała Prokuratura i Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, były spektakularne sprawy, w których Polska odmawiała wydania dzieci bezpodstawnie odbieranych z domów rodzinnych w innych krajach. Stawano też w obronie rodziców, za którymi były wystawiane Europejskie Nakazy Aresztowania"
– zaznaczył.
Lewandowski przypomniał, że "Polska w ostatnich latach ochroniła m. in. Norweżkę Silje Garmo i jej córeczkę Eirę, małego cierpiącego na autyzm Martina den Hertoga i jego rodziców, Denisa Lisowa i 3 jego córki umieszczone w Szwecji w muzułmańskiej rodzinie zastępczej z uwagi na chorobę matki, rodzinę Dombajew uciekającą z Danii". - To spotykało się z ogromnymi atakami i interwencjami m. in. ze strony przedstawicielstw Norwegii, Szwecji, Królestwa Niderlandów czy Danii - dodał.
Tragedia wielu dzieci
Adwokat podkreślił też, że "w Polsce wciąż jest wiele rodzin, które starały się o ochronę i azyl w naszym kraju". - W szczególności dotyczy to rodzin norweskich, z uwagi na systemowe naruszanie praw człowieka w tym kraju (bezpodstawne odbieranie dzieci przez Barnevernet), co potwierdzał wielokrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka - zaznaczył.
"Jak wynika z wpisu Pani Minister, polityka Polski zmienia się w sposób radykalny. Za eufemistycznym stwierdzeniem, że chodzi tu o „uprowadzenia rodzicielskie” i „prawo międzynarodowe” kryje się tragedia wielu dzieci w niedalekiej przyszłości"
– oświadczył.
Szanowni Państwo,
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) February 28, 2024
Zdaje się, że diametralnie zmienia się polityka Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wydawania dzieci z Polski, którzy stare starały się znaleźć azyl i bezpieczną przystań w naszym kraju.
Polska przez ostatnie 8 lat wielokrotnie szanowała akty prawa… https://t.co/DAYXw2PwcD