Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Za tymi zmianami "kryje się tragedia wielu dzieci w przyszłości". Co wymyślił resort sprawiedliwości?

Zdaje się, że diametralnie zmienia się polityka Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie wydawania dzieci z Polski, które starały się znaleźć azyl i bezpieczną przystań w naszym kraju - alarmuje w mediach społecznościowych mec. Bartosz Lewandowski. Odniósł się w ten sposób do informacji ministerstwa sprawiedliwości, które ogłosiło, że "chce w tych sprawach działać zgodnie z zasadą praworządności, międzynarodowymi wartościami". Adwokat wskazał, że nowa taktyka resortu może oznaczać tragedię wielu rodzin, które starały się o azyl w Polsce.

Autor:

- Tragedie indywidualne, tragedia rodziny - tak można określić sprawy uprowadzeń rodzicielskich, o których dzisiaj rozmawialiśmy w ministerstwie sprawiedliwości z uczestnictwem kilkunastu ambasadorów, ambasadorek, przedstawicielstw placówek dyplomatycznych (...) Te sprawy są bardzo trudne i oznaczają cierpienie dziecka, rodzica, całej rodziny. Jak je rozstrzygnąć, jak zmienić stan faktyczny, stan prawny - to przed nami. Natomiast dzisiejsze spotkanie stanowiło diagnozę i deklaracje, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce w tych sprawach działać i chcę to robić zgodnie z zasadą praworządności zgodnie z międzynarodowymi wartościami i wiążącym nas prawem, a także zgodnie ze standardami praw człowieka - oznajmiła na opublikowanym przez ministerstwo sprawiedliwości nagraniu, wiceszefowa resortu Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.

Międzynarodowe standardy

Do wpisu odniósł się mec. Bartosz Lewandowski, który przypomniał, że "Polska przez ostatnie 8 lat wielokrotnie szanowała akty prawa międzynarodowego w zakresie poszanowania życia prywatnego dzieci i rodziców oraz prawa małoletnich". 

"Efektem tej polityki, w której czynny udział brała Prokuratura i Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, były spektakularne sprawy, w których Polska odmawiała wydania dzieci bezpodstawnie odbieranych z domów rodzinnych w innych krajach. Stawano też w obronie rodziców, za którymi były wystawiane Europejskie Nakazy Aresztowania"

– zaznaczył.

Lewandowski przypomniał, że "Polska w ostatnich latach ochroniła m. in. Norweżkę Silje Garmo i jej córeczkę Eirę, małego cierpiącego na autyzm Martina den Hertoga i jego rodziców, Denisa Lisowa i 3 jego córki umieszczone w Szwecji w muzułmańskiej rodzinie zastępczej z uwagi na chorobę matki, rodzinę Dombajew uciekającą z Danii". - To spotykało się z ogromnymi atakami i interwencjami m. in. ze strony przedstawicielstw Norwegii, Szwecji, Królestwa Niderlandów czy Danii - dodał.

Tragedia wielu dzieci

Adwokat podkreślił też, że "w Polsce wciąż jest wiele rodzin, które starały się o ochronę i azyl w naszym kraju". - W szczególności dotyczy to rodzin norweskich, z uwagi na systemowe naruszanie praw człowieka w tym kraju (bezpodstawne odbieranie dzieci przez Barnevernet), co potwierdzał wielokrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka - zaznaczył.

"Jak wynika z wpisu Pani Minister, polityka Polski zmienia się w sposób radykalny. Za eufemistycznym stwierdzeniem, że chodzi tu o „uprowadzenia rodzicielskie” i „prawo międzynarodowe” kryje się tragedia wielu dzieci w niedalekiej przyszłości"

– oświadczył.


Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane