Radny PiS Damian Kowalczyk zawnioskował o przyjęcie przez radę Warszawy stanowiska w sprawie wezwania do dymisji wiceprezydenta Tomasza Menciny - w związku z aferą w Szpitalu Południowym i zwolnieniem przez Zarząd Dróg Miejskich sygnalisty. Radny argumentował to tym, że Mencina zajmował się nadzorem nad radami nadzorczymi, w tym Szpitala Południowego, a także sprawuje nadzór nad ZDM.
Radni jednogłośnie przyjęli włączenie tego punktu do porządku obrad, jednak podczas głosowania nad przyjęciem stanowiska radni KO byli przeciw.
Podczas sesji prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przekonywał, że na wszystkie pytania dotyczące Szpitala Południowego już dawno, kilkukrotnie odpowiadał. Zaznaczył, że nie ma w tej chwili nowych informacji, gdyż w szpitalu trwa miejski audyt, który zakończyć się ma pod koniec lipca.
Przypomniał, że w piątek przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek - Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Natychmiast odwołał też radę nadzorczą i zarząd Szpitala Południowego. Jeśli zaś chodzi o sygnalistę z ZDM zaznaczył, że jeśli zwolniony pracownik ma jakiekolwiek zastrzeżenie to powinien odnieść się do sprawy na drodze sądowej.
To jest ważna różnica pomiędzy odpowiedzialnym miastem a spektaklem politycznym. Ja nie feruję wyroków, nie skazuję, nie uniewinniam na podstawie konferencji prasowej czy doniesień medialnych. Ja podejmuję swoje decyzje w oparciu o fakty. Jestem od tego, żeby podejmować decyzję, nawet jeśli nie są łatwe
– powiedział Trzaskowski.
Przypomnijmy, że z najnowszych doniesień medialnych wynika też, że sygnalista, który zgłosił nieprawidłowości w warszawskim ZDM został nie tylko zwolniony, ale i... zdradzony przez władze miasta. Portal zero.pl poinformował dziś, że dysponuje dowodami podważającymi tłumaczenia prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i urzędników.