Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rachoń o Pełczyńskiej-Nałęcz: realizowała politykę resetu. "Jest tona dokumentów, które podpisywała"

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w porannej rozmowie w TV Republika powiedziała, że gdy była ambasadorem w Moskwie, zajmowała się... zwiększaniem sankcji na Rosję. Dyrektor programowy Republiki Michał Rachoń podkreśla, że nazwisko obecnej przewodniczącej Polski 2050 wielokrotnie występuje w jego książce "Zgoda", a Pełczyńska-Nałęcz realizowała politykę resetu. - Warto być jednym z niewielu polityków, którzy będą mieli odwagę powiedzieć, jak było naprawdę - wskazał.

W programie "Pierwsza Rozmowa Dnia" w TV Republika Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dostała pytanie od internauty o politykę resetu z Rosją w czasie pierwszych rządów PO-PSL. Obecna przewodnicząca Polski 2050 była wtedy najpierw wiceszefową MSZ, później ambasadorem RP w Moskwie.

 - Jako ambasador w Moskwie główne zadanie, jakie miałam, to było zwiększanie sankcji na Rosję, to było po aneksji Krymu - odpowiedziała Pełczyńska-Nałęcz w programie Andrzeja Gajcego.

Do jej słów odniósł się później jeden z autorów książki "Zgoda" - Michał Rachoń.

Rachoń: Pełczyńska-Nałęcz realizowała politykę resetu

- Była ambasadorem po aneksji Krymu, czyli była nim po tym, jak cała polityka resetu została wyrzucona do śmietnika, ale do tego momentu pani Pełczyńska-Nałęcz ją realizowała - zwrócił uwagę Rachoń.

Dyrektor programowy TV Republika wziął do ręki książkę "Zgoda" i zajrzał do indeksu nazwisk. Okazało się, że minister Pełczyńska-Nałęcz wspominana była na wielu stronach.

Jest wielokrotnie wspominana w książce, bo jest tona dokumentów, które podpisywała, aprobowała. Rozmowy, w których brała udział, które były po prostu rozmowami z reżimem Władimira Putina i były w czasach zanim Krym został anektowany, a wszyscy ludzie rozsądni wiedzieli czym jest Władimir Putin i czym jest jej reżim.

– powiedział Rachoń.

Rachoń przytoczył tekst z książki dotyczący tzw. trójdialogu kaliningradzkiego, czyli mechanizmu, który był akceptowany przez Pełczyńską-Nałęcz. "Jeśli będzie dobrze funkcjonować, nie będzie naruszeń przepisów przez mieszkańców obwodu królewieckiego, to będzie to bardzo ważny argument na rzecz liberalizacji wizowej między Rosją, UE" - pisano w dokumencie.

- To nie jest nakładanie sankcji na Federację Rosyjską. A Federacja Rosyjska w 2012 i 2013 nie różniła się od Federacji Rosyjskiej w 2014, bo już było po wymordowaniu setek tysięcy ludzi w Czeczenii, było po ataku na Gruzję. Wszyscy wszystko wiedzieli - podkreślił Rachoń, dodając: Warto być jednym z niewielu polityków, którzy będą mieli odwagę powiedzieć, jak było naprawdę.

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej