Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

PSL przegrał głosowanie ws. dwukadencyjności. "Cnotę stracili, rubla nie zarobili"

We wtorek część posłów PSL poparła dwie ustawy liberalizujące przepisy dotyczące aborcji, z kolei dziś Sejm odrzucił forsowany przez ludowców projekt zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Do sprawy odniósł się rzecznik PiS Rafał Bochenek, który zarzucił PSL polityczny handel z KO i Lewicą. - Poświęcając nienarodzone dzieci, PSL chciał zagwarantować sobie stołki w samorządach. Stracił cnotę (zresztą już dawno) i "rubla" nie zarobił... - ocenił polityk.

Autor:

Posłowie PSL poparli ustawy aborcyjne

We wtorek, 20 października, Sejm przyjął dwa projekty dotyczące zmian w prawie aborcyjnym. Pierwszy zakłada częściową dekryminalizację przerywania ciąży za zgodą kobiety oraz pomocy w przeprowadzeniu aborcji. Drugi przewiduje przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu, czyli powrót do przepisów obowiązujących przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku.

Za pierwszą ustawą zagłosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzech wstrzymało się od głosu. Wśród popierających zmiany znalazło się 10 parlamentarzystów PSL. Przeciwko opowiedziało się 14 członków klubu ludowców, dwóch wstrzymało się od głosu, a sześciu nie uczestniczyło w głosowaniu.

Większe poparcie wśród polityków PSL uzyskała druga ustawa, dotycząca przywrócenia możliwości przeprowadzania aborcji ze względu na ciężkie wady płodu. Za jej uchwaleniem opowiedziało się aż 24 posłów PSL, pięciu zagłosowało przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a dwóch nie głosowało. W całym Sejmie projekt poparło 233 parlamentarzystów, przeciw było 203, a jeden wstrzymał się od głosu.

M.in. dzięki głosom posłów PSL obie ustawy zostały uchwalone i skierowane do dalszych prac legislacyjnych. W tym samym czasie partia Kosiniaka-Kamysza zabiegało o przeforsowanie innej, szczególnie ważnej dla tej formacji zmiany - chodziło o likwidację limitu dwóch kadencji dla samorządowców.

PSL chciał zniesienia dwukadencyjności. Sejm odrzucił projekt

Dziś posłowie głosowali nad przygotowaną z inicjatywy PSL nowelizacją Kodeksu wyborczego. Jej najważniejszym założeniem było zniesienie obowiązującego od 2018 roku ograniczenia liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Obecne przepisy, wprowadzone za rządów Prawa i Sprawiedliwości, uniemożliwiają ponowny wybór na ten sam urząd w danej gminie po odbyciu dwóch kadencji. Jednocześnie w 2018 roku wydłużono kadencję samorządową z czterech do pięciu lat. Ludowcy od dawna domagali się likwidacji tego ograniczenia. Argumentowali, że to mieszkańcy powinni decydować, jak długo dana osoba może sprawować funkcję wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Projekt przewidywał również zniesienie zakazu jednoczesnego kandydowania na stanowisko wójta, burmistrza lub prezydenta miasta oraz do rady powiatu czy sejmiku wojewódzkiego.
Ostatecznie jednak Sejm odrzucił nowelizację. Za jej przyjęciem głosowało 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu. Odrzucenie projektu oznacza, że dotychczasowy limit dwóch kadencji zostanie utrzymany. 

Pomysł PSL nie uzyskał pełnego poparcia nawet wśród koalicjantów. Przeciwko zniesieniu dwukadencyjności zagłosowała część parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Centrum i Polski 2050. Wszyscy uczestniczący w głosowaniu posłowie PSL poparli projekt, jednak to nie wystarczyło, aby ustawa została przegłosowana.  

W czwartek wieczorem po głosowaniu w Sejmie na profilu PSL na X ludowcy umieścili wpis: „Dwie kadencje także dla posłów i senatorów! Skoro mamy dwie kadencje dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to takie same zasady powinny być dla posłów i senatorów!”. 

"PSL stracił cnotę i rubla nie zarobił"

Do wyników obu głosowań odniósł się rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. Polityk zarzucił ludowcom zawarcie porozumienia z KO i Lewicą, w ramach którego mieli poprzeć liberalizację przepisów aborcyjnych w zamian za głosy koalicjantów potrzebne do zniesienia dwukadencyjności w samorządach.

PSL dogadał się z KO i Lewicą i poparł aborcję de facto na życzenie do 9 mca ciąży, w zamian za to, że KO i Lewica poprą zniesienie dwukadencyjności w samorządach

– napisał Bochenek na platformie X.

Polityk dodał, że "poświęcając nienarodzone dzieci, PSL chciał zagwarantować sobie stołki w samorządach".

Projekt ustawy o zniesieniu dwukadencyjności padł... a PSL stracił cnotę (zresztą już dawno) i "rubla" nie zarobił... niesmak pozostał...

– podsumował.

Autor:

Źródło: x.com, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka