Sejm uchwalił we wtorek nowelizację Kodeksu karnego, która przewiduje częściową dekryminalizację aborcji za zgodą kobiety oraz pomoc w aborcji w przypadku ciężkiej wady płoduhttps://niezalezna.pl/polityka/sejm-poparl-aborcje-koalicja-tuska-za-zmianami-w-kodeksie-karnym/582148.
Przepisy zostały poparte m.in. przez polityków PSL. Przez media przetoczyła się dyskusja nad udziałem ludowców w gronie popierających aborcję. "Cnotę stracą, a rubelka nie zarobią" - podsumował prowadzący rozmowę w RFM FM pytając Radosława Fogla o pojawiające się w Sejmie plotki, że posłowie PSL zrobili to w zamian za poparcie ich projektu.
Pojawiła się sugestia, że może chodzić o "deal" w postaci poparcia postulatu ludowców o zniesieniu dwukadencyjności w samorządach.
Być może. Jeżeli ten temat wraca do debaty sejmowej to może być to "cena" za obietnicę ze strony Donalda Tuska zniesienia dwukadencyjności
- powiedział poseł PiS.
Podkreślił przy tym, że ludowcy się "ubezpieczają" w oczach wyborców licząc na prezydenckie weto do nowelizacji przepisów dotyczących aborcji.
Wiecie co jest straszne? Lewica chce aborcji, bo tak uważa, ale PSL za tym głosował, bo chce stołków... Za kasę dają zielone światło do mordowania nienarodzonych dzieci🤬‼️ Ha twu! @radekfogiel i odpowiedź na pytanie "po co PSLowi aborcja"👇. https://t.co/oASeXOZbSH
— APrawdaWasWyzwoli (@KrzychuBlues) October 21, 2026