Dziś przed godziną 9.00 rano, w centrum Warszawy, doszło do zatrzymania posła na Sejm RP, Dariusza Mateckiego. Funkcjonariusze ABW na środku ul. Towarowej zatrzymali auto, którym Matecki jechał do prokuratury. Reporter Telewizji Republika Michał Gwardyński był na miejscu w trakcie akcji służb.
Zatrzymanie posła wywołało lawinę komentarzy w sieci. Komentujący nie mają wątpliwości, że - biorąc pod uwagę wcześniejsze działania Mateckiego - akcja ABW nie była konieczna. Wielu jest zdania, iż władza potrzebowała jedynie politycznej "pokazówki". Prokuratura odpierała zarzuty.
"Zatrzymanie było konieczne z uwagi na zachodzącą obawę bezprawnego utrudniania postępowania, jak również potrzebę niezwłocznego zastosowania środków zapobiegawczych"
– stwierdził na późniejszej konferencji prasowej rzecznik PK Przemysław Nowak.
Akcję ABW skomentował też m.in. mec. Bartosz Lewandowski. Adwokat przypomniał, że kilka lat temu jeden z polityków również osobiście chciał stawić się w prokuraturze. Wówczas interwencja służb nie była konieczna. Owym politykiem był poseł Platformy Obywatelskiej Stanisław Gawłowski.
- Do zatrzymania doszło w siedzibie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Gospodarczej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie po tym jak stawił się ze swoim obrońcą Romanem Giertychem - przypomniał mec. Lewandowski nawiązując do sytuacji z kwietnia 2018 roku.
"Nikt nie robił „pokazówki” z zatrzymaniem posła na ulicy w drodze do Prokuratury, jak w przypadku Dariusza Mateckiego"
– podkreślił.
13.04.2018 r. dokonano zatrzymania ówczesnego posła @StGawlowski. Do zatrzymania doszło w siedzibie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Gospodarczej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie po tym jak stawił się ze swoim obrońcą @GiertychRoman.… https://t.co/D63SVoMNLv pic.twitter.com/oV4I94nebG
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) March 7, 2025