Na początku tygodnia prezydent Nawrocki powołał swoich doradców. Stanowisko doradcy etatowego objął m.in. konstytucjonalista Dariusz Dudek, którego zadaniem – jak mówił Nawrocki – będzie stworzenie, we współpracy z szefem prezydenckiej kancelarii Zbigniewem Boguckim, Rady Konstytucyjnej, czyli organu, którego zadaniem będzie przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej.
Bogucki, pytany w Polsat News, czy Dariusz Dudek pokieruje Radą Konstytucyjną przy prezydencie, odparł, że nie ma jeszcze decyzji, jeśli chodzi o przewodniczącego tej Rady. – Na pewno ja – jako szef kancelarii – będę tym z przedstawicieli administracji pana prezydenta, który będzie z tą radą współpracował – podkreślił.
Zdaniem Boguckiego potrzebna jest nowa konstytucja. Wskazywał, że ta obecna, z 1997 roku, w dużym stopniu „nie przystaje do realiów, do tych zagrożeń i wyzwań, przed którymi stoi Polska”.
Szef kancelarii prezydenta zauważył, że obecnie obowiązująca konstytucja pisana była w taki sposób, by były dwa ośrodki władzy wykonawczej.
– To jest w ogóle ewenement, jeśli chodzi o ustroje konstytucyjne. Bo albo mamy ustroje tzw. kanclerskie, czyli parlamentarno-gabinetowe, gdzie to premier czy kanclerz, tak jak w Niemczech czy w Austrii, ma tę władzę, można powiedzieć, olbrzymią, i prezydent jest tylko formalnie głową państwa (…). Albo mamy system prezydencki, najbardziej taki oczywisty to Stany Zjednoczone, ale też Francja
– powiedział Bogucki.
Na pytanie, jaki system widziałby prezydent Nawrocki, Bogucki odparł: „Myślę, że dziś bliżej panu prezydentowi do systemu prezydenckiego”. Ale – jak dodał – „to nie jest konstytucja na tę kadencję prezydentury”. „To jest konstytucja na rok 2030, kiedy Polacy będą po raz kolejny wybierali swojego prezydenta” – stwierdził.
Na uwagę dziennikarki, że to oznaczałoby, że Nawrocki chce ją pisać „pod siebie”, szef prezydenckiej kancelarii odparł, że jest „dokładnie odwrotnie”. – Gdyby (prezydent – przyp. red.) chciał pisać tę konstytucję pod siebie, to by powiedział, że ta konstytucja zostanie przedstawiona w roku 2028 – dodał Bogucki.
Prace nad zmianami w konstytucji Karol Nawrocki zapowiedział już wcześniej; informował wówczas, że będzie się tym zajmowała Rada Konstytucyjna. Jak mówił na początku sierpnia, „będą to autorytety prawne z różnych środowisk politycznych”. – Celem jest to, aby w 2030 roku Polacy, wybierając swojego prezydenta, mieli też owoc tej pracy, którą wykonamy w Pałacu Prezydenckim ponad podziałami politycznymi. Aby sprawić, że po roku 2030 polska konstytucja będzie gwarantowała i suwerenność Polski, ale też pewną jasność kompetencji wokół współpracy – mówił Nawrocki, wyrażając nadzieję, że zmiany w ustawie zasadniczej poprze odpowiednia większość parlamentarna.