Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

"Prezydentowi Nawrockiemu bliżej do systemu prezydenckiego". Bogucki: nowa konstytucja jest potrzebna

- Potrzebna jest nowa konstytucja, bo obecna nie przystaje do wyzwań, przed którymi stoi Polska - powiedział szef KPRP Zbigniew Bogucki, pytany o zapowiadane przez prezydenta prace nad projektem zmian w konstytucji. Według niego Karolowi Nawrockiemu „dziś bliżej do systemu prezydenckiego”, ale, jak dodał, „to jest konstytucja na rok 2030, kiedy Polacy będą po raz kolejny wybierali swojego prezydenta”.

Na początku tygodnia prezydent Nawrocki powołał swoich doradców. Stanowisko doradcy etatowego objął m.in. konstytucjonalista Dariusz Dudek, którego zadaniem – jak mówił Nawrocki – będzie stworzenie, we współpracy z szefem prezydenckiej kancelarii Zbigniewem Boguckim, Rady Konstytucyjnej, czyli organu, którego zadaniem będzie przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej.

Reklama

Bogucki, pytany w Polsat News, czy Dariusz Dudek pokieruje Radą Konstytucyjną przy prezydencie, odparł, że nie ma jeszcze decyzji, jeśli chodzi o przewodniczącego tej Rady. – Na pewno ja – jako szef kancelarii – będę tym z przedstawicieli administracji pana prezydenta, który będzie z tą radą współpracował – podkreślił.

Zdaniem Boguckiego potrzebna jest nowa konstytucja. Wskazywał, że ta obecna, z 1997 roku, w dużym stopniu „nie przystaje do realiów, do tych zagrożeń i wyzwań, przed którymi stoi Polska”.

Szef kancelarii prezydenta zauważył, że obecnie obowiązująca konstytucja pisana była w taki sposób, by były dwa ośrodki władzy wykonawczej.

– To jest w ogóle ewenement, jeśli chodzi o ustroje konstytucyjne. Bo albo mamy ustroje tzw. kanclerskie, czyli parlamentarno-gabinetowe, gdzie to premier czy kanclerz, tak jak w Niemczech czy w Austrii, ma tę władzę, można powiedzieć, olbrzymią, i prezydent jest tylko formalnie głową państwa (…). Albo mamy system prezydencki, najbardziej taki oczywisty to Stany Zjednoczone, ale też Francja

– powiedział Bogucki.

Na pytanie, jaki system widziałby prezydent Nawrocki, Bogucki odparł: „Myślę, że dziś bliżej panu prezydentowi do systemu prezydenckiego”. Ale – jak dodał – „to nie jest konstytucja na tę kadencję prezydentury”. „To jest konstytucja na rok 2030, kiedy Polacy będą po raz kolejny wybierali swojego prezydenta” – stwierdził.

Na uwagę dziennikarki, że to oznaczałoby, że Nawrocki chce ją pisać „pod siebie”, szef prezydenckiej kancelarii odparł, że jest „dokładnie odwrotnie”. – Gdyby (prezydent – przyp. red.) chciał pisać tę konstytucję pod siebie, to by powiedział, że ta konstytucja zostanie przedstawiona w roku 2028 – dodał Bogucki.

Prace nad zmianami w konstytucji Karol Nawrocki zapowiedział już wcześniej; informował wówczas, że będzie się tym zajmowała Rada Konstytucyjna. Jak mówił na początku sierpnia, „będą to autorytety prawne z różnych środowisk politycznych”. – Celem jest to, aby w 2030 roku Polacy, wybierając swojego prezydenta, mieli też owoc tej pracy, którą wykonamy w Pałacu Prezydenckim ponad podziałami politycznymi. Aby sprawić, że po roku 2030 polska konstytucja będzie gwarantowała i suwerenność Polski, ale też pewną jasność kompetencji wokół współpracy – mówił Nawrocki, wyrażając nadzieję, że zmiany w ustawie zasadniczej poprze odpowiednia większość parlamentarna.

Ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat – bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama