- Prezydent dał sygnał pewnego koncyliacyjnego podejścia, że jest otwarty na rozmowy, dyskusje i jest w stanie przekraczać granice, w tym też te polityczne oraz oczekiwania swojego środowiska. To dobry prognostyk przed nową kadencją parlamentarną. Robi się przestrzeń do dialogu pomiędzy prezydentem, a parlamentem – tak w rozmowie z portalem niezalezna.pl komentuje decyzje Andrzeja Dudy politolog, dr hab. Bartłomiej Biskup.
- Mamy w tej chwili próbę radykalnej zmiany funkcjonowania UE. Polacy w referendum europejskim zgadzali się na zupełnie inne warunki uczestnictwa w tym stowarzyszeniu państw. Mogę podkreślić, że pan prezydent jest zdecydowanym przeciwnikiem federalizacji UE. Polską racją stanu jest uczestniczenie w Unii takiej, jaką ona teraz jest. Natomiast wszelkie zmiany zasad naszego uczestnictwa w tym projekcie, szczególnie tak głębokie zmiany, powinny być zaakceptowane nie tylko przez polityków, lecz także przez naród – powiedziała w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" minister Grażyna Ignaczak-Bandych, szefowa Kancelarii Prezydenta RP.
Wybory postawiły w trudnej sytuacji właściwie wszystkich uczestników życia politycznego w Polsce. Od strony skutków dla partii politycznych rzecz opisałem w tekście, który ukazał się w piątkowej „Gazecie Polskiej Codziennie”, na osobny artykuł zasługuje złożona sytuacja prezydenta Andrzeja Dudy. Nie wiem bowiem, czy głowa państwa, która nie miała przecież i tak przesadnie spokojnej kadencji, nie stanie w obliczu najbardziej dramatycznego wyboru w całej swojej dotychczasowej karierze.