Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Nowela ustawy medialnej na biurku prezydenta

Nowela ustawy medialnej dotarła dzisiaj rano na biurko prezydenta Andrzeja Dudy. Teraz głowa państwa ma 21 dni na podjęcie decyzji, czy zostanie podpisana, zawetowana, czy skierowana do Trybunału Konstytucyjnego.

Autor:

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot przekazał, że "ustawa dotarła do prezydenta po godz. 9.30".

Prezydent może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego - ma na to 21 dni.

W ubiegły piątek Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja uściśla obowiązujące od 2004 r. przepisy stanowiące, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc.

W niedzielę w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie Grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.

Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk pytany w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej w Poznaniu o to, czy nowelizacja ustawy może negatywnie wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie powiedział, że nie dostrzega "takiego trwałego, negatywnego wpływu na strategicznie ważne z punktu widzenia Polski, ale też USA, nasze relacje".

- Na pewno będziemy tłumaczyć naszym partnerom, że to uregulowanie w żaden sposób nie jest wymierzone czy to w jeden podmiot, czy to nie ma na celu ograniczenia wolności słowa i już to robimy. Jakiś sposób tego tłumaczenia wybierzemy. Czy to będzie publiczne oświadczenie czy pozostaniemy w kanałach dyplomatycznych – to jest jeszcze kwestia decyzji najbliższych dni

– powiedział.

Wiceszef resortu spraw zagranicznych przyznał, że dostrzega "głosy ze Stanów Zjednoczonych, w których wyrażane jest zaniepokojenie, w których też nie zgadzają się niektórzy politycy USA z tymi rozwiązaniami". Dodał, że polską stronę "głęboko zaniepokoiły" amerykańskie decyzje ws. gazociągu Nord Stream 2, które były "wycofaniem się z wcześniej przyjętej polityki sprzeciwu nie tylko deklaratywnego, ale faktycznego poprzez nałożenie sankcji na firmy realizujące ten projekt".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane