Podczas dwudniowej, roboczej wizyty w Dallas, w USA, prezydent RP wziął m.in. udział w konferencji CPAC, na której wygłosił przemówienie. W niedzielę spotkał się z Polonią w Dallas i był to ostatni punkt wizyty.
Współpracownicy prezydenta, pytani o sprawę Trybunału Konstytucyjnego, wskazywali, że prezydent wciąż analizuje tę sytuację.
Żeby móc być sędzią trzeba złożyć ślubowanie wobec prezydenta, więc w tym sensie decyzja prezydenta będzie miała tutaj kluczowe znaczenie
– usłyszeli dziennikarze.
Pomiędzy Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Sejmu trwa korespondencja. Kancelaria Prezydenta „widzi pewne bezprawne, albo pozbawione podstawy prawnej działania”. I to ma rzutować na decyzję finalną prezydenta.
Prezydent chce przede wszystkim dowiedzieć się "dlaczego przez rok i 3 miesiące koalicja nie wybierała sędziów do TK".
W piątek, przed podróżą do USA, rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że prezydent poinformuje o swoich działaniach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego po powrocie z USA. Leśkiewicz nie wskazał przy tym konkretnego terminu.
O sprawę ślubowania sędziów TK dziennikarze pytali w sobotę wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego. - Według moich informacji poniedziałkowy termin ślubowania jest już nieaktualny - powiedział polityk PSL. Zaznaczył, był „konsultowany” w tej sprawie i stał na stanowisku, że nie można wymagać od prezydenta odebrania ślubowania od sędziów, „kiedy mamy pełną wiedzę, że jest w Stanach Zjednoczonych, bo to by było trochę niepoważne”.
Sejm 13 marca dokonał wyboru sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kandydatury zostały zaproponowane przez Prezydium Sejmu. Po wyborze sędziów, Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do marszałka Sejmu o przedstawienie wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru sędziów TK. Procedura spotkała się z ostrą krytyką, bo - zdaniem opozycji - narusza Regulamin Sejmu oraz zasadę indywidualnej kadencyjności sędziów, zawartą w art. 194 ust. 1 Konstytucji.