Podczas wiecu w Bogatyni premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że "stoimy tu jako jedna drużyna pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego".
- Jesteśmy drużyną kompletną, każdy z nas ma rozdane role, każdy z nas wie, o co dbać, wie, co ma robić. Ja od rana do nocy będę pracował w kampanii na zwycięstwo, na to zwycięstwo będą pracować wszyscy nasi sojusznicy, koalicjanci, jesteśmy razem, jesteśmy zjednoczeni - mówił szef rządu.
Morawiecki podziękował za "jedność i solidarność".
- Pamiętajmy, po drugiej stronie zbierają się potężne złe moce, potężne siły, jesteśmy tu, aby im powiedzieć, ukrytej opcji niemieckiej w polskiej polityce, że trafiłą kosa na kamień, musimy ją zatrzymać. To jest gra o wszystko, nie możemy zgodzić się na to, by ci liberałowie ponownie zaprowadzili w Polsce system, by różne rekiny mogły sobie łowić vatowskie ryby w naszym pięknym, polskim otoczeniu
– dodał.
Wskazał, że przedstawiciele opozycji "starają się łapać klamki tych silniejszych, którym nie zależy na tym, by Polska nie rozwijała się tak szybko".
- My jesteśmy u progu czegoś wielkiego. Marzenie pokoleń, Polska żyjąca na poziomie zachodniej Europy, a w niektórych przypadkach przekraczająca stan posiadania. To dzisiaj jest w zasięgu naszej ręki. Ostatnie dane, które trafiły na moje biurko, pokazują indywidualną konsumpcję rzeczywistą i to, że Polka wyprzedziła Hiszpanię. To polityka PiS. - mówił premier.
Dodał, że "musimy dbać o Polskę i pilnować Polski".
- Gdy polskie sądy chcą zamknąć Kopalnię Turów, w tym samym czasie w Niemczech procedowana jest ustawa, aby wszystkie organizacje pozarządowe i głosy społeczne nie musiały być uwzględnione przy inwestycjach w gazociagi. To jawna niesprawiedliwość i PiS na to nie pozwoli. Stoimy na straży Polski, ale nie dajcie się na ten stek kłamstw i oszustw, łgarstw, przecherstw, które leją się codziennie z jednej z TV i kilku portali. Za wszystkim stoją twarde dane - powiedział Morawiecki.