W związku z intensywnymi opadami śniegu w niektórych rejonach Polski służby pracują, by zapewnić nieprzerwane działanie infrastruktury. Uderzenie zimy zagroziło też kursowaniu pociągów. W związku z tym do pomocy Straży Ochrony Kolei skierowano policyjny Black Hawk.
Jak podano, śmigłowiec pomoże z góry monitorować sytuację i szybciej kierować wsparcie tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Ponadto ma strącać obfity śnieg zalegający na drzewach, które uginają się pod jego ciężarem nad linią kolejową.
🚁Nad Warmią i Mazurami lata policyjny śmigłowiec S-70i Black Hawk, wspierając działania służb w wymagających warunkach atmosferycznych.
— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) January 2, 2026
Zapewnia wsparcie Straży Ochrony Kolei, szczególnie w rejonach infrastruktury kolejowej, gdzie liczy się szybka reakcja i skuteczny… pic.twitter.com/ExXJcYNyJC
Wyjątkowa sytuacja wymaga specjalnych środków.
— PLK SA (@PKP_PLK_SA) January 2, 2026
Na Warmii i Mazurach do akcji na kolei wkroczył policyjny Black Hawk. 🚁
❄️ Wirnik maszyny błyskawicznie strąca śnieg z drzew. Taki balast powoduje ich obciążenie, pochylanie się i często przewracanie w kierunku torów kolejowych na… pic.twitter.com/9p4aUzK3Ng
Przy okazji interwencji policyjnego śmigłowca, rządzący dostrzegli okazję do politycznego ataku. „Policyjne Black Hawki w służbie ludziom. Tam, gdzie ich miejsce. Nie na piknikach, nie w spotach wyborczych” - napisał premier Donald Tusk, odnosząc się do incydentu z Black Hawkiem, którego pilot podczas pikniku wojskowego w 2023 roku zerwał linię energetyczną.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie pozostali dłużni. Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przypomniał, jak w 2018 roku opozycja kwestionowała zakup śmigłowców.
„Kwestionowali wszystko - zasadność zakupu, tryb zamówienia, poziom wydatków. Nawet to, że policja rozmawiała z producentem, nie informując wcześniej ich - totalnej opozycji. Dziś chwalą się, że służby mogą używać Black-Hawków. HiPOkryci”
- napisał.
Przypomniał fragment depeszy Polskiej Agencji Prasowej:
Kwestionowali wszystko - zasadność zakupu, tryb zamówienia, poziom wydatków. Nawet to, że policja rozmawiała z producentem, nie informując wcześniej ich - totalnej opozycji. Dziś chwalą się, że służby mogą używać Black-Hawków. HiPOkryci. https://t.co/hCDsqnoQB1 pic.twitter.com/JG7ZSjVfCB
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) January 2, 2026
Inni internauci przypominają decyzję z czerwca 2025 roku, gdy Agencja Uzbrojenia unieważniła przetarg śmigłowce Black Hawk dla polskiego wojska.
"W obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i ewoluujących zagrożeń, naturalną rzeczą jest optymalizacja i dostosowywanie priorytetów zakupowych do aktualnych potrzeb Sił Zbrojnych. W ramach Centralnych Planów Rzeczowych doszło do repriorytetyzacji zadań. Zadanie pozyskania tych 32 śmigłowców zostało przesunięte w czasie”
- tłumaczył wówczas rzecznik AU płk Grzegorz Polak.