Obniżka cen paliwa
Sejm w piątek, po godz. 9.30 wznowił obrady. Posłowie będą kontynuować przyspieszone prace nad rządowymi projektami, które mają obniżyć akcyzę na paliwa oraz wprowadzić maksymalne ceny detaliczne; głosowania nad zaproponowanymi dzień wcześniej przez projektami zaplanowane na godz. 11.30.
Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę, zarówno jeśli chodzi o VAT na paliwa, akcyzę, a także na wprowadzenie (...) ceny maksymalnej, czyli takiej ceny regulowanej na stacjach benzynowych, aby wszystkie nasze decyzje (...) rzeczywiście były pozytywnie odczuwalne przez końcowego odbiorcę na stacji paliw
– zapowiedział wczoraj Donald Tusk.
Poseł PiS: Przyzwoiliście na łupienie Polaków
Propozycję rządu skomentował podczas obrad Sejmu poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. Polityk zwrócił uwagę, że działania koalicji 13 grudnia są spóźnione o miesiąc.
Państwa opóźnienie kosztowało już wszystkich kierowców, a także rolników, jak oszacowaliśmy, ok. 2 mld złotych. Przyzwoliliście Państwo na łupienie przez ten miesiąc Polaków. Jak rozumiem, zrobiliście całkiem świadomie
– podkreślił.
Przypomniał też o działaniach rządu PiS z 2022 roku.
Było tu wiele odniesień do roku 2022. Przypomnę tylko, że wtedy baryłka wyrażona w złotych kosztowała od 500 do 600 złotych. Teraz, choć nazywacie to największym kryzysem na rynku ropy naftowej, baryłka wyrażona w złotych kosztuje 350-400 zł. A więc różnica 150-200 zł na baryłce. A na stacjach w stosunku do roku 2022 ceny paliw przynajmniej o złotówkę wyższe. Więc, proszę państwa, jeżeli to nie jest dowód na łupienie Polaków, to co nim będzie?
– powiedział.
Stwierdził też, że rząd myślał, iż "ten kryzys rozejdzie się po kościach".
Nie rozszedł. Kilkanaście krajów unijnych już zareagowało. W związku z tym musiał ich zareagować ten rząd. Rozumiem, że ta wstrzemięźliwość wynika z tego, że nie ma tzw. przestrzeni fiskalnej na obniżkę podatków. Kto doprowadził do tego, że nie ma przestrzeni fiskalnej? Państwa ekipa. Suma trzech deficytów z budżetów z lat 2024, 2025, 2026 to jest 760 mld złotych. A dług publiczny mierzony metodą unijną związany z tymi budżetami to 1 bln 100 mld. Bilion sto miliardów w trzy lata. To jak ma być przestrzeń fiskalna do czegokolwiek? Ja tylko przypomnę, że my mając wszystkie te czarne łabędzie w latach 2019-2023: COVID, następnie przygotowania rosyjskiej agresji, a więc destabilizacja cen na rynkach energetycznych, a później agresję Rosji na Ukrainę
– wskazał Kuźmiuk.
Przypomniał też, że w czasie rządów PiS zmniejszono dług publiczny w relacji do PKB z 51,6 proc. w 2015 roku do 49,6 proc. w 2023 roku".
A co wy zrobiliście? No już liczę wam 3 lata, bo przedstawiliście ten budżet. Podwyższyliście relacje długu do PKB ze wspomnianych 49,6 proc. do ponad 60 proc. w tamtym roku. A w tym roku będzie pewnie 67 proc. PKB przy liczeniu długu metodą unijną. Proszę Państwa, to jest katastrofa finansów publicznych. I rzeczywiście, każdy kryzys zewnętrzny to jest dodatkowy, poważny problem, z którym nie jesteście sobie w stanie poradzić. Przypomnę tylko dla porządku. My przez 11 miesięcy utrzymaliśmy obniżkę stawki VAT z 23 na 8 proc. proc. obniżkę akcyzy maksymalną możliwą zgodnie z prawem unijnym, rezygnację z podatku od sprzedaży detalicznej, obniżyliśmy stawkę gazu z 23 na 0 proc., co w niewątpliwy sposób przełożyło się na ceny nawozów sztucznych. Państwo na to nie reagujecie. Drogie paliwo dla rolników I drogie nawozy
– oświadczył.
Kuźmiuk zwrócił też uwagę na "gremialne ataki na prezydenta Trumpa i na Stany Zjednoczone" w wykonaniu prominentnych polityków koalicji 13 grudnia.
Proszę państwa, nasz strategiczny partner, który udostępnia nam najwyższe technologie, jeżeli chodzi o obronność, powoduje, że 11 tys. żołnierzy tutaj stacjonuje w Polsce. A państwo sobie, za przeproszeniem, gęby wycieracie Trumpem, który gwarantuje nam bezpieczeństwo. To jest dopiero prorosyjskość! To są dopiero ruskie onuce!
– powiedział Kuźmiuk.