15 stycznia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa ma zdecydować o tymczasowym areszcie dla posła PiS Zbigniewa Ziobro. Sprawa dotyczy rzekomych nieprawidłowości przy rozdysponowywaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem polityków opozycji, sprawa jest motywowana politycznie.
Decyzja o areszcie miała zapaść 22 grudnia, jednak prokuratura nie dostarczyła sądowi całości akt. Jak informuje w poniedziałek obrońca ściganego polityka, mec. Bartosz Lewandowski, prokuratorzy nadal nie chcą pokazać całości dowodów.
"Prokurator Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej wydał zarządzenie, w którym odmówił zgody na zapoznanie się z aktami śledztwa w części niejawnej, choć dotyczą jednego z kluczowych zarzutów, na podstawie których prokurator domaga się aresztu dla pana posła Zbigniewa Ziobro"
– poinformował adwokat.
Jak dodał, według wiedzy obrońców, "w aktach tych znajdują się dowody korzystne dla Ziobry, a tym samym prokurator zablokował możliwość powołania się na nie przez obronę w toku posiedzenia aresztowego 15.01.26 r.".
"Akta są wykorzystane także w postępowaniu przeciwko p. posłowi Michałowi Wosiowi i tam zostały udostępnione obronie, a zatem prokurator uznał, że w tym wypadku udostępnienie nie stanowi zagrożenia dla prawidłowego toku postępowania"
– przekazał.
Warto dodać, że polityk uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Rząd w Budapeszcie uznał, że nie może liczyć on na sprawiedliwy proces w Polsce.
❗️Prawo do obrony @ZiobroPL w praktyce.
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) January 12, 2026
Prokurator Zespołu Śledczego nr 2 @PK_GOV_PL wydał zarządzenie, w którym odmówił zgody na zapoznanie się z aktami śledztwa w części niejawnej, choć dotyczą jednego z kluczowych zarzutów, na podstawie których prokurator domaga się aresztu… https://t.co/ynL51JSkZm