Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Wyborami w Polsce 2050 zajmie się prokuratura?

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadeklarował, że jeśli do prokuratury wpłynie doniesienie w sprawie unieważnionej drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski2050, to śledczy od razu się tym zajmą. Dodał, że na razie takie doniesienie do prokuratury nie wpłynęło. Skarbnik Polski 2050 Łukasz Osmalak mówił wcześniej, że w głosowaniu na szefa ugrupowania oddano ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów.

- My też nie reagujemy na tego typu sprawy z urzędu, bo musi być jakieś uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa - powiedział Żurek.

W poniedziałek ponad 800 uprawnionych działaczy Polski2050 wybierało w drugiej turze liderkę ugrupowania. O stanowisko ubiegały się minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego Polski2050 zostało unieważnione - jak wówczas podano - z powodu problemów technicznych.

We wtorek po południu wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka poinformował na platformie X, że zarząd partii zdecydował o zgłoszeniu „zakłócenia wewnętrznych partyjnych wyborów” do Prokuratury Krajowej. „Mamy nadzieję na szybkie rozstrzygnięcia” - podkreślił.

Minister sprawiedliwości zaznaczył odnosząc się do sprawy, że z tego co wie, na razie nie wpłynęło żadne doniesienie do prokuratury. Jednak - jak zapewnił - „od razu się tym zajmiemy”, gdyby prokuratura dowiedziała się, że była jakaś sytuacja dająca się zakwalifikować prawno-karnie lub „wpłynęłoby wprost doniesienie”.

- Ja więc czekam, jak ta sytuacja będzie się rozwijać, ale wszyscy dziwimy się, że taka sytuacja ma miejsce

- dodał Żurek.

Gramatyka informując o sprawie pisał, że „z posiadanych dokumentów wynika, że partia poprawnie przygotowała wybory - do ingerencji w system doszło podczas głosowania”.

Z kolei skarbnik Polski 2050 Łukasz Osmalak mówił, że partia w sprawie unieważnionej drugiej tury wyborów na przewodniczącego ugrupowania zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

"Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia, kto, w jaki sposób i dlaczego"

– powiedział Osmalak.

- Mamy, nie wiadomo skąd, oddanych ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Chcemy, żeby zostało to zbadane

- podkreślił skarbnik ugrupowania.

Poniedziałkowe głosowanie w drugiej turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Około godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania, w którym uprawnionych było ponad 800 osób.

W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro jej członków. Pierwsza tura została przeprowadzona w sobotę. Z kolei 17 stycznia w Warszawie miała się odbyć Rada Krajowa ugrupowania, na której planowane było pierwsze oficjalne wystąpienie nowej przewodniczącej. Tego samego dnia Rada miała wybrać także czterech członków Zarządu Krajowego spośród wszystkich członków Rady Krajowej, która liczy obecnie 57 osób.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane