Głosowanie rozpocznie się w sobotę o godz. 9 i potrwa do godz. 15; wyniki mają zostać podane do wiadomości tego samego dnia - około godz. 16. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, wówczas odbędzie się II tura zaplanowana w poniedziałek, 12 stycznia.
W wyborach zmierzy się pięcioro kandydatów, czyli - poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz poseł Rafał Kasprzyk.
Pierwotnie o to stanowisko ubiegało się siedmiu polityków Polski 2050, natomiast jeszcze w grudniu ze startu w wyborach zrezygnował europoseł Michał Kobosko, a później Bartosz Romowicz. Ten ostatni w liście nie szczędził gorzkich słów. „Nie chciałem, w przeciwieństwie do innych kandydatów, budując swój kapitał polityczny do wygrania przywództwa w Polsce 2050, zniszczyć Polskę 2050” – dodał. Słowa te pokazuje, że nawet w tak niewielkiej partii jak Polska 2050, nie brakuje wewnętrznych sporów.
Obecny lider i założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia pod koniec września poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Później ogłosił, że stara się o funkcję Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców. Ostatecznie na stanowisko to został wybrany były prezydent Iraku – Barham Ahmed Salih.
Polska 2050 to partia znajdująca się obecnie w głębokim kryzysie. Do Sejmu weszła w ramach Trzeciej Drogi, razem z PSL-em. Ale Trzecia Droga została rozwiązana w czerwcu 2025 r. Od tej pory w sondażach Polska 2050 i PSL są analizowane oddzielnie. Większość ostatnich badań wskazuje, że obie partie pod względem poparcia znajdują się poniżej progu wyborczego. Ludowcy zapowiadają samodzielny start w kolejnych wyborach parlamentarnych, ze strony Polski 2050 nie padła taka deklaracja.