Jordan Bardella, nr 2 na liście Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen zamieścił w poniedziałek wieczorem na Twitterze reprodukcję tego plakatu z dopiskiem: "Czy tak wygląda walka z separatyzmem (islamskim)?".
C’est cela la lutte contre le séparatisme @MarleneSchiappa ? pic.twitter.com/LBsS6Hs8Kl
— Jordan Bardella (@J_Bardella) May 10, 2021
Odpowiedział mu szybko przewodniczący LREM Stanislas Guerini wpisem, w którym uznał, że "wartości partii zupełnie nie pasują do ostentacyjnego noszenia oznak religijnych na materiałach kampanii wyborczej". I zapowiedział, że jeśli kandydaci nie zmienią plakatu, to stracą poparcie partii.
Gueriniego bezwarunkowo poparło już dwoje ministrów, a także deputowani i aktywiści LREM, ale nie wszyscy. Niektórzy zarzucają mu zbyt szybką, bezpośrednią odpowiedź skrajnie prawicowemu politykowi. Inni zauważają, że prawo nie zabrania kandydowania w zasłonach islamskich i usunięcie kandydatki oznaczałoby dyskryminację.
W kontekście debaty na temat islamizmu i jego ekspansji we Francji sprawa wywołuje polemiki w kręgach politycznych i w mediach.