"Dajmy mniejszościom prawo do własnych przekonań, do wyrażania ich. A Polska idzie właśnie w stronę zabraniania tego" - mówił prowadzący program Andrzej Morozowski. Wydawało się, że obecny w studiu Ryszard Kalisz tylko czeka, aby przytaknąć, ale głos zabrał jeszcze prof. Grosse. I zaskoczył wszystkich.
- W tej chwili dyskusja w Parlamencie Europejskim polega na tym, że te formacje, które mają nieco inne spojrzenie na wartości w życiu społecznym, na przykład konserwatyści, są praktycznie rzecz biorąc wykluczeni z debaty. Są oskarżani o brak praworządności i są albo będą wkrótce karani odebraniem pieniędzy europejskich. Podczas kiedy takie stawianie rzeczy to nie jest demokracja, a próba narzucenia swojej wizji lewicowej wszystkim pozostałym mieszkańcom Unii Europejskiej, również tym, którzy mają konserwatywne podejście do życia społecznego
- powiedział, dodając jeszcze:
Parlament Europejski, podobnie zresztą jak inne instytucje europejskie, nie mają takich kompetencji żeby wypowiadać się na przykład w sprawie aborcji. A wypowiada się
Zobacz wypowiedź prof. Grosse w TVN 24:
Szok w TVN24! 👇 pic.twitter.com/dpju5qXr2x
— Dominik Tarczyński MEP (@D_Tarczynski) October 21, 2021