W niedzielę premier Mateusz Morawiecki spotkał się w Helsinkach z premier Finlandii Sanną Marin. Jak powiedziała w wystąpieniu po spotkaniu, rozmowy dotyczyły m.in. wsparcia dla Ukrainy. - Polska robi więcej, niż powinna, pomagając uchodźcom z Ukrainy, a także pomagając innym pomagać Ukrainie - oświadczyła.
- Finlandia również wykonuje swoją część. Podjęliśmy decyzje o dostawie pakietu pomocy wojskowej na rzecz Ukrainy; jest to do tej pory największa dostawa o wartości 55 mln euro, a będzie więcej
- zapowiedziała Marin. Podkreśliła, że Finlandia "zrobi wszystko, co należy".
Jak dodała, należy również pociągnąć do odpowiedzialności Rosję, "ponieważ nie może być tak, że Rosja będzie gwałcić prawo międzynarodowe zupełnie bezkarnie". - Musimy zmusić ją do zapłacenia za zniszczenia, jakie spowodowała; także okrucieństwa i przestępstwa, jakie Rosja popełnia, nie mogą przejść bezkarnie - podkreśliła premier Finlandii.
Premier Finlandii wskazała, że rozmowy dotyczyły m.in. dołączenia Szwecji i Finlandii do NATO. - Dziękuję Polsce w tym punkcie - Polska była bardzo pomocna w tym procesie; cechowała się przywództwem wobec innych, choć pozostały pewne kwestie do rozwiązania - mówiła premier Finlandii.
🇵🇱🤝🇫🇮 W #Helsinki trwa spotkanie premiera @MorawieckiM z premier Finlandii @MarinSanna.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) November 20, 2022
🔝 Do najważniejszych kwestii w stosunkach Polski i Finlandii należą polityka wschodnia, bezpieczeństwo i obrona oraz współpraca regionalna. pic.twitter.com/lSyuN3dku9
Działania Polski
Marin poinformowała także, że rozmowy dotyczyły również kwestii gospodarczych - gospodarki leśnej i programów unijnych.
Na konferencji po spotkaniu pytani byli m.in. o Węgry i Turcję, które jako jedyne państwa członkowskie NATO nie ratyfikowały dokumentów akcesyjnych, które umożliwią Szwecji i Finlandii wstąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polski premier zapytany został m.in. o to, czy zamierza na ten temat porozmawiać z premierem Węgier, by przyspieszyć proces ratyfikacji.
- Za kilka dni pan premier Orban i ja spotykamy się w formacie Grupy Wyszehradzkiej. Jestem pewien, że razem z naszymi przyjaciółmi ze Słowacji i Czech poprosimy Viktora Orbana o szybką ratyfikację dokumentów dla Szwecji i Finlandii, ponieważ ma to krytyczne znaczenia dla wschodniej flanki naszego regionu
- powiedział Morawiecki.
🇵🇱🇫🇮 Premier @MorawieckiM w #Helsinki: Droga @MarinSanna, dziekuję za zaproszenie. Nasze kraje mogą leżeć na dwóch przeciwnych końcach Bałtyku, ale mówimy wspólnym głosem jeśli chodzi o trendy geopolityczne, a szczególnie o tym, co się dzieje na Ukrainie i w Rosji. pic.twitter.com/Qh3V4Y7YSg
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) November 20, 2022
Dość rosyjskiego okrucieństwa
Dziękując premier Finlandii Sannie Marin za współpracę premier Morawiecki podkreślił, że razem "raz na zawsze" musimy odeprzeć rosyjskie zagrożenie i rosyjskie okrucieństwo. - Zrobimy to, jeśli będziemy zjednoczeni i jeżeli będziemy koncentrować się na kluczowych zagrożeniach i ryzykach geopolitycznych, zaś wszelkie problemy z wczoraj zostaną usunięte na boczny tor - powiedział. - Razem jesteśmy i silniejsi, i bezpieczniejsi, i razem możemy osiągnąć więcej
- dodał.
Szef polskiego rządu zapewnił, że mimo iż Polska i Finlandia leżą na dwóch przeciwnych krańcach Bałtyku, to mówią wspólnym głosem w sprawach geopolitycznych, a szczególnie w sprawie tego, co dzieje się na Ukrainie. Zaznaczył, że oba kraje są krajami frontowymi wobec Rosji, co jest wielkim wyzwaniem, z którym nie można sobie poradzić samemu. - Fala sejsmiczna tej agresji Rosji dotarła do granic Unii - przypomniał szef polskiego rządu. - Rosja 15 listopada odpaliła liczne rakiety w kierunku infrastruktury krytycznej Ukrainy, zabijając przy okazji dwóch obywateli Polski, za co pełną winę ponosi właśnie Rosja - stwierdził polski premier. - Nie ugniemy się wobec prowokacji, stojąc ramię w ramię z Ukrainą - zapewnił.
Kolejne sankcje są potrzebne
Zaznaczył, że "szczególne czasy wymagają szczególnych działań". Wskazał na niestosowaną do tej pory potencjalną konfiskatę majątków rosyjskich - zarówno państwa rosyjskiego, jak i rosyjskich oligarchów. - Muszą poczuć ból związany z tą wojną - ocenił.
- Tych środków nie można tylko zamrozić, ponieważ nabierają one wartości. Musimy spowodować, by te środki zostały wykorzystane do odbudowy Ukrainy. Dziś cały świat płaci za rosyjską agresję, ale to Rosja powinna zapłacić za wszystkie swoje zbrodnie
- zaznaczył szef polskiego rządu.
W jego ocenie dalsze sankcje są potrzebne, ponieważ pomimo dotkliwych strat Rosja nadal jest wielkim zagrożeniem. Zaznaczył, że dotychczasowe sankcje są skuteczne, mimo że nie pozostają bez wpływu na gospodarki państw je stosujących.
- Dlatego wspólnym językiem musimy wyjaśniać wszystkim powody inflacji czy podwyżki cen surowców energetycznych
- przekonywał.