Program „Ceny Paliwa Niżej" zakłada obniżenie VAT i akcyzy na oba rodzaje benzyny oraz olej napędowy, a także wprowadzenie ceny maksymalnej tych paliw na stacjach. Jego celem było złagodzenie skutków kryzysu paliwowego, który nastąpił po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Dziennikarze „Super Expressu" przypomnieli, że od poniedziałku przestało obowiązywać rozporządzenie obniżające akcyzę na paliwa. Zwrócili również uwagę, że premier Donald Tusk zapowiedział, iż cały program „będzie kończony latem".
Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń co do nastrojów społecznych. Według badania Pollster aż 78 proc. ankietowanych chce przedłużenia programu do końca roku. Przeciwnego zdania jest jedynie 7 proc. badanych, a 15 proc. nie ma w tej sprawie zdania. Oznacza to, że za utrzymaniem programu osłonowego opowiada się ponad trzy czwarte Polaków, podczas gdy grupa jego przeciwników jest wyjątkowo nieliczna.
Decyzja rządu wbrew oczekiwaniom?
Rozbieżność między oczekiwaniami społecznymi a zapowiedziami rządu stawia premiera w trudnej sytuacji. Z jednej strony Donald Tusk sygnalizuje zakończenie programu latem, z drugiej - zdecydowana większość obywateli liczy na jego kontynuację.
Kwestia cen paliw należy do tematów szczególnie wrażliwych społecznie, ponieważ bezpośrednio przekłada się na koszty życia milionów Polaków - od kierowców, przez przedsiębiorców, aż po ceny towarów w sklepach. Decyzja o ewentualnym wygaszeniu wsparcia może więc mieć realne konsekwencje zarówno gospodarcze, jak i polityczne.
Na ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie przyszłości programu „Ceny Paliwa Niżej" trzeba jeszcze poczekać. Sondaż pokazuje jednak wyraźnie, czego oczekuje społeczeństwo - pytanie brzmi, czy rząd weźmie ten głos pod uwagę.
Badanie zostało wykonane w dniach 28–29 maja na próbie 1057 dorosłych Polaków.