Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Podsłuchy w hotelu sejmowym? Urządzenie wyglądało na profesjonalną „pluskwę”

Pod stolikiem, przy którym siadali posłowie PiS i Konfederacji, leżało urządzenie. Wyglądało na profesjonalną „pluskwę”. Narzędzie do podsłuchu w barze hotelu sejmowego. Za kratą - napisał użytkownik platformy X podpisujący się Jack Strong.

W Domu Poselskim zwanym hotelem sejmowym lub hotelem poselskim miała zostać znaleziona profesjonalna "pluskwa".

O sprawie pisze użytkownik platformy X podpisujący się jako Jack Strong.

Urządzenie miało zostać znalezione pod stolikiem, "przy którym siadali posłowie PiS i Konfederacji". Dokładnie chodziło o tzw. bar za kratą w hotelu sejmowym. Jest to miejsce częstych spotkań polityków z całej Polski korzystających z noclegów w pokojach służbowych sąsiadujących z Sejmem.

Politycy przyznają, że w samym hotelu "rozgrywają się sceny, które nie zdarzają się przypadkiem".

"Jeden poseł natrafił na człowieka, który tłumaczył, że »zakłada internet«. Drugi zastał pod swoim pokojem mężczyznę z wiertarką. Na widok parlamentarzysty ten rzucił się do ucieczki. Służby zaglądały do pokoi posłów"

- wymieniał Jack Strong.

Ochroną Domu Poselskiego zajmują się zewnętrzne firmy, które mają dostęp do pokoi posłów i pozostają poza kontrolą. "Wystarczy dobry pretekst" - wskazał internauta chcący pozostać anonimowy.

Tusk zakazał wchodzić do baru

Politycy Koalicji Obywatelskiej od jakiegoś czasu zaczęli wyprowadzać się z hotelowych pokoi przy Sejmie i wynajmować mieszkania. 

"Tym, którzy zostali, premier Tusk zakazał po dwudziestej wchodzić do baru za kratą. Tam, gdzie znaleziono pluskwę. Skąd wiedzą, że w barze jest niebezpiecznie?"

- twierdzi Strong.

Źródło: niezalezna.pl, x.com

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka