"Gazeta Polska" ustaliła, że przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dodatkowo wątpliwości budzą relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.
Niewypełnienie ankiety bezpieczeństwa przez Czarzastego zdaniem szefa klubu PiS wskazuje na to, że istnieje „problem zasadniczy dotyczący tego, czy druga osoba w państwie może pozostawać w relacjach z obywatelką Rosji, czynną w środowisku putinowskim”. - Jeśli tej ankiety nie wypełnia, to znaczy, że próbuje zamieść sprawę pod dywan - stwierdził.
Błaszczak dodał, że w związku z wątpliwościami dotyczącymi powiązań Czarzastego z Rosją, ugrupowanie domaga się zwołania posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym, na którym związki te miałyby zostać wyjaśnione. - Tego wymaga bezpieczeństwo naszej ojczyzny - oświadczył.
Były premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że gdyby marszałek Czarzasty musiał wypełnić ankietę bezpieczeństwa, byłby wtedy zmuszony do opisania swoich kontaktów ze Swietłaną Czestnych. - W wyniku tego prawdopodobnie nie zostałby marszałkiem, gdyby został w ten sposób odpowiednio, jak wszyscy inni, zweryfikowany przez nasze służby - ocenił. Z kolei w przekonaniu posła PiS Przemysława Czarnka, Czarzasty swoją postawą wpisuje się w nurt „lewicy europejskiej”, charakteryzującej się prorosyjskością i antyamerykanizmem.
Politycy byli później pytani przez dziennikarzy, czy klub PiS złoży wniosek o odwołanie Czarzastego z funkcji marszałka. - Wszystko zależy od większości - odparł Błaszczak.
Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki poinformował, że jednym z punktów zwołanego na 11 lutego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego będzie kwestia „podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych” marszałka Czarzastego.