Podczas konferencji prasowej w Sejmie Kulesza poinformował, że posłowie Konfederacji będą głosować "jednolicie podwójnie". Czyli - jak wyjaśnił - będą się "jednolicie wstrzymywać (od głosu), zarówno podczas trzeciego czytania w Sejmie, jak i przy ewentualnym powrocie ustawy z Senatu".
Podkreślił, że jeśli dojdzie do zawetowania ustawy przez Senat, odrzucenie jej przez Sejm będzie wymagało bezwzględnej większości głosów "przeciw".
- A więc głosy wstrzymujące będą traktowane jak głosy za odrzuceniem ustawy
- dodał.
Zgodnie z konstytucją Sejm uchwala ustawę zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (o ile Konstytucja nie przewiduje innej większości). Natomiast odrzucenie weta Senatu przez Sejm wymaga bezwzględnej większości głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Według Kuleszy dwie strony sporu wokół nowelizacji "chcą traktować Konfederację jak worek kartofli, którym można przerzucać w jedną bądź w drugą stronę, mówiąc, że >>jak nie z nami, to przeciwko nam<<".
- A my jesteśmy nie przedmiotem, tylko ugrupowaniem podmiotowym, które ma własną wizję, własne stanowisko
- podkreślił.