Sejm odrzucił wniosek KO o wyrażenie wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi głosami 236 posłów. 205 głosowało za wotum nieufności. Od głosu wstrzymało się 7 parlamentarzystów.

Premier: Bronimy praw naszych dzieci
- Dzisiaj będziemy bronić nie tylko pana ministra przed odwołaniem. Będziemy bronić w tej debacie czegoś jeszcze ważniejszego. Będziemy bronić prawa naszych dzieci do normalnej szkoły, będziemy bronić prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji
- powiedział szef rządu w debacie nad wnioskiem KO o wyrażenie szefowi MEiN wotum nieufności.
Morawiecki, zwracając się do polityków opozycji, stwierdził, że chcą oni szkoły "pełnej różnego rodzaju indoktrynacji". - Dlatego zasady, które wdrażamy pozostawiają w rękach rodziców i pod nadzorem kuratora to, kto może wejść do tej szkoły - mówił.
Zdaniem premiera, szkoła musi być miejscem nie tylko pozyskiwania wiedzy i zdobywania umiejętności, ale także "uszlachetniania dusz".-
Chcemy takiej polskiej szkoły, która uczy współczesnych, potrzebnych umiejętności i wychowuje do patriotyzmu
- podkreślił Morawiecki.
Czarnek: Skompromitowaliście się dzisiaj na wiele sposobów
Czarnek podczas debaty w Sejmie nazwał wniosek o jego odwołanie skandalicznym. - Skompromitowaliście się dzisiaj na wiele sposobów - powiedział, zwracając się do posłów opozycji. Mówił, że przedstawiciel wnioskodawców - którym był Rafał Grupiński (KO) - przedstawił "wykład na temat kawałka jego publikacji sprzed 10 lat", podczas gdy on jest ministrem edukacji od 19 października 2020, a nie od 2011 r.
"Jeżeli się sporządza się wniosek o wotum nieufności nie na podstawie krytyki decyzji, bo tutaj tego w ogóle nie było, tylko kawałka wycinka publikacji, zmanipulowanego jeszcze, sprzed 10 lat, na temat wypowiedzi sprzed dwóch, trzech lat, kiedy nie byłem ministrem i nawet nie wiedziałem, że będę to to jest kompromitacja" - powiedział.
- Państwo tutaj nie zrobiliście nic, żadnej krytyki, żadnego rozwiązania - dodał.
Wymieniał "szereg dużych rzeczy, które udało się zrobić w ciągu dziewięciu miesięcy - od weryfikacji wymogów egzaminacyjnych po to, by dzieci i młodzież mogły spokojnie zdawać te matury i egzaminy ośmioklasistów". Mówił w tym kontekście o informatyzacji szkół, 300 mln zł dla nauczycieli na zakup akcesoriów informatycznych i reformę czasopism.
"Tak naprawdę z tego wniosku wynika jedna rzecz: państwo organicznie brzydzicie się wolnością. Co jest powodem tego wniosku? Powodem tego wniosku jest to, że my trafiliśmy w samo sedno problemu i to was tak strasznie boli. Krytykujecie ustawę, która ma chronić prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. To rodzice będą wyrażać zgodę na organizację pozarządową - tak, panie pośle Grupiński, to w Poznaniu jest ten problem, to w Poznaniu chcecie seksualizować te dzieci, wpuszczać organizacje, które je demoralizują, my jako państwo mamy konstytucyjny obowiązek bronić dzieci przed demoralizacją, niech pan czyta konstytucję. My w Poznaniu też wam na to nie pozwolimy, bo w Poznaniu dzieci też zasługują na to, by je chronić" - oświadczył Czarnek, zwracając się do wnioskodawców.