Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Poprawka Konfederacji pogrzebie nowelizację ustawy medialnej? Może być sprzeczna z Konstytucją

Senacka większość odrzuciła w całości projekt nowelizacji ustawy medialnej co może oznaczać pogrzebanie wdrożenia zmian, niezależnie od wyniku ewentualnego głosowania w Sejmie. Wszystko za sprawą jednej - i jedynej - przegłosowanej wcześniej poprawki autorstwa Konfederacji. Ta - jak ostrzega w rozmowie z Niezależna.pl senator PiS Marek Martynowski - może być niekonstytucyjna. - Albo ustawa trafi do kosza, albo zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego - przyznaje.

Senat odrzucił w czwartek nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. W głosowaniu wzięło udział 93 senatorów, z których 53 było za odrzuceniem noweli: 41 z klubu Koalicji Obywatelskiej, czterech z klubu Koalicji Polskiej- PSL, po dwóch senatorów z Lewicy i z Koła Senatorów Niezależnych, a także dwóch senatorów niezrzeszonych i jeden związany z Kołem Parlamentarnym Polska 2050, a także senator PiS Jan Maria Jackowski.

Jeszce przed głosowaniem, reporter RMF24.pl Roch Kowalski zacytował szefa senackiego klubu PiS Marka Martynowskiego, który miał powiedzieć:

„prezydent ws. lex TVN ma ułatwione zadanie. To, co wyszło z Sejmu, jest niekonstytucyjne”.

Dementi ws. tych słów przekazał niedługo potem portalowi Niezalezna.pl sam Martynowski.

- Powiedziałem, że poprawka może być niekonstytucyjna. Nie jestem Trybunałem Konstytucyjnym, żeby ustalać, czy coś jest konstytucyjne, bądź nie

- zaprzecza.

Polityk tłumaczy nam, że chodzi o przegłosowaną w Sejmie poprawkę autorstwa Konfederacji. Koło zaproponowało w niej, że członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mają być powoływani przez Prezydenta RP za zgodą Sejmu i Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów.

W artykule 214. Konstytucji RP czytamy zaś:

„Członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji są powoływani przez Sejm, Senat i Prezydenta Rzeczypospolitej”.

- Dokładnie ten zapis może być niekonstytucyjny, choć poprawka została przegłosowana i tak projekt nowelizacji trafił do Senatu - tłumaczy Martynowski.

- Prezydent może mieć ułatwione zadanie. Może powiedzieć, że z Sejmu i Senatu wyszło coś, co jest niekonstytucyjne. Albo ustawa trafi do kosza, albo zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Nie sądzę jednak, by prezydent zdecydował się badać konstytucyjność poprawki - mówi nam dalej.

- Poprawka Konfederacji to gwóźdź do trumny nowelizacji ustawy medialnej? - zapytaliśmy wprost, na co senator Martynowski odparł:

„niestety… Świadomie czy nie, nie chcę interpretować”.

Dziambor: Kwestia interpretacji

- To nie jest prawda, to kwestia interpretacji - tak o zarzucie niekonstytucyjności poprawki zgłoszonej przez Konfederację mówi nam poseł tego ugrupowania, Artur Dziambor.

- W Konstytucji czytamy, że członkowie mają być wybrani przez te ciała (Sejm, Senat, Prezydent RP -red.), ale procedura nie jest wyszczególniona. Z tego skorzystaliśmy. Według niektórych komentatorów czy polityków faktycznie może to być niekonstytucyjne - przyznaje w rozmowie z Niezalezna.pl Dziambor.

Próbowaliśmy skontaktować się z autorem poprawki, Witoldem Stochem z biura prawnego Konfederacji. Do momentu publikacji się to nie udało.


Przyjęta przez Sejm 11 sierpnia nowelizacja Ustawy o Radiofonii i Telewizji, zdaniem jej autorów, posłów PiS, ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc. W ocenie części dziennikarzy i opozycji, nowela jest wymierzona w Grupę TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane