Szef Cabinet Office, ministerstwa odpowiedzialnego za koordynację prac rządu, napisał w liście do brytyjskiego regulatora wyborów Electoral Commission, że "pokryje rozsądne wydatki (...) na przygotowania do wyborów do Parlamentu Europejskiego".
Lidington podkreślił, że "pozostaje intencją Zjednoczonego Królestwa, aby opuścić Unię Europejską na mocy umowy i nie brać udziału w europejskich wyborach", ale zaznaczył, że piątkowe ponowne odrzucenie rządowego projektu porozumienia ws. wyjścia ze Wspólnoty oznacza, że "okazja do zagwarantowania tego (...) została usunięta".
Jak tłumaczył, decyzja o przeznaczeniu niezbędnych środków podyktowana jest tym, że jeśli Brytyjczycy jednak będą wybierali europosłów, to proces musi być "dobrze zarządzany i uczciwy, a także postrzegany jako taki (przez wyborców)".
Już wcześniej na stronie Electoral Commission znalazły się szczegółowe informacje prawne na temat ewentualnego przebiegu wyborów, a także zaktualizowane wytyczne dotyczące finansowania kampanii. Jak zaznaczono, gdyby było to konieczne, wybory odbyłyby się w czwartek, 23 maja - jako jedne z pierwszych w całej Unii Europejskiej.