Adrian Zandberg, współprzewodniczący Razem, wraz z politykami ugrupowania, zwołał w Sejmie konferencję prasową, by - jak sam stwierdził - rozmawiać o "ośmiornicy Kierwińskiego", szefa MSWiA, a od niedawna - także szefa warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
- O tym, co pan Kierwiński i jego ludzie wyprawiają w spółkach samorządowych, mających siedzibę w Warszawie. To, co się dzieje w stolicy, to jaskrawe zaprzeczenie obietnic, które przed wyborami składał Donald Tusk. Miało być zarządzanie w spółkach Skarbu Państwa, spółkach, które nalezą do RP, zorganizowane w sposób transparentny, w oparciu o konkursy - powiedział Zandberg.
Zaznaczył, że jest zupełnie odwrotnie, a materiał dotyczący ośmiornicy Kierwińskiego obszernie opisały media. Warszawska "Gazeta Wyborcza" przedstawiła kilka dni temu na swoich łamach kariery działaczy PO na posadach w samorządowych i państwowych spółkach.
Krzyżowe zatrudnienia
Jak to jest, że warszawska PO karnie głosuje za antyspołecznymi, uderzającymi w mieszkańców decyzjami? Dlaczego nikt się nie nie buntuje, dlaczego nikt nie ma własnego zdania? Odpowiedź jest prosta. Znaczna cześć tych ludzi jest na różne sposoby pozatrudniana na bardzo lukratywnych stanowiskach w oparciu o polityczne wpływy
- wskazał Adrian Zandberg.
- To z czym mamy do czynienia w Warszawie, to nie tylko układ wprost sprzeczny z uczciwym traktowaniem majątku publicznego, ale to jest też układ pomiędzy z jednej strony panem Kierwińskim i z drugiej strony panem Struzikiem [Adamem, marszałkiem województwa mazowieckiego z PSL]. Mamy krzyżowe zatrudnianie, żeby uniknąć problemów, także prawnych, zatrudnia się polityków z Warszawy w instytucjach podległych sejmikowi mazowieckiemu, a polityków z Mazowsza w instytucjach warszawskich - dodał.
Zandberg zadeklarował, że "należy przeciąć ten patologiczny mechanizm, wprowadzić jasne, czytelne zasady, w których radni są uzawodowieni, ale jednocześnie mają zakaz korzystania z tego typu politycznych benefitów, które są zamaskowane etatami w instytucjach należących do samorządu".