Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

PSL gubi się w tłumaczeniach? Rzecznik PiS: Import ukraińskiego zboża do Polski jest gigantycznym problemem PSL

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do medialnych informacji dotyczących firm, które sprowadzały z Ukrainy do Polski zboża i kukurydzę.- Problem importu ukraińskiego zboża do Polski jest gigantycznym problemem PSL-u - ocenił dziś Rafał Bochenek.

Autor:

"Problem ukraińskiego zboża, importu ukraińskiego zboża do Polski jest gigantycznym problemem PSL-u, bo rzeczywiście kolejne rewelacje medialne wskazują że są to działacze związani właśnie z tą partią"

– oświadczył na konferencji prasowej Bochenek.

Lakoniczne oświadczenie "Polskich Młynów". Jak zauważył rzecznik PiS, piszą tylko o pszenicy. nie ma tam natomiast ani słowa o kukurydzy, czy o holdingu BZK.

W środę wPolityce.pl poinformował, że dotarł do listy firm, które sprowadzały w ostatnim czasie z Ukrainy zboża i kukurydzę. Na liście - według portalu - ma się znajdować potentat na rynku rolnym holding BZK, w którego skład wchodzą m.in. "Polskie Młyny". Według portalu z holdingiem BZK mają być "związani politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego".

"Polskie Młyny", których prezesem jest Waldemar Pawlak, wydały w środę oświadczenie, że spółka "nie importowała i nie importuje pszenicy z Ukrainy" oraz używa pszenicy "wyprodukowanej w Polsce przez polskich rolników".

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w radiu ZET pytany o opinie, że na ukraińskim zbożu zarobiły firmy związane z PSL-em, wskazał na oświadczenie "Polskich Młynów".

"Oczekujemy natychmiastowych przeprosin rzecznika PiS Rafała Bochenka za pomawianie i kłamstwa w tej sprawie. Inaczej, według tego, co mówi premier Pawlak, będzie wytoczony proces"

– powiedział lider PSL.

O te słowa szefa ludowców z kolei pytany był dziś Bochenek. Jak powiedział, Kosiniak-Kamysz zwraca uwagę na to, że "Polskie Młyny" nie ściągały ukraińskiego zboża. Ale - jak mówił rzecznik PiS - inne firmy należące do tego samego holdingu BZK już tak.

"BZK nie ściągało pszenicy, a ściągało kukurydzę"

– dodał.

Bochenek ponowił również pytanie o to, czy "Polskie Młyny" korzystały w jakikolwiek sposób z surowców pochodnych ze zbóż ukraińskich.

Wcześniej, również w piątek rzecznik PiS Rafał Bochenek, powiedział, że politycy opozycji wokół sytuacji na rynku rolnym "robią gigantyczną awanturę i stawiają się w roli fałszywych ambasadorów polskiej wsi".

"Ale gdy spojrzymy w szczegóły, to sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Od wczoraj media donoszą o konkretnych sytuacjach i przypadkach firm powiązanych z politykami PSL, partii pana Szymona Hołowni, a także Platformy Obywatelskiej, którzy sprowadzali zboże ukraińskie"

– mówił rzecznik rządzącej partii.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, pap, twitter.com, facebook.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane