Na spotkaniu z Donaldem Tuskiem w Ostródzie - tym samym, na który przyjechało dużo autokarów jednej z warszawskich firm - pojawił się piętnastolatek, który stwierdził, że chce emigrować i zapytał Tuska, co ten zrobi, by nie wyjeżdżał. - Jak znowu znajdziesz się w wolnej Polsce, to zobaczysz, jak te myśli o emigracji same ci wylecą z głowy. Taki cud się zdarzy - odpowiedział mu lider PO.
Młody człowiek urodził się w czasie rządów PO-PSL (jeżeli ma 15 lat, to w 2008 roku), więc nie ma prawa pamiętać, jak rządził starszy pan obiecujący mu cud. Tymczasem, dane GUS pokazują, że to właśnie wtedy wskaźnik emigracji był rekordowy. Mówił o tym też dziś premier Mateusz Morawiecki.
- Ja chcę, żeby każdy sobie uświadomił dlaczego tak jest, że to jest wielka różnica wobec tego, jak było wcześniej, jak wcześniej Polska wyglądała. Nie wolno tego zapomnieć, bo od tego zależy byt naszych dzieci, od tego zależy czy nasze dzieci będą znowu zmuszone do emigracji, czy nasze dzieci będą wracały z emigracji, tak jak ostatnie 4-5 lat - powiedział premier Mateusz Morawiecki na pikniku rodzinnych 800+ w Tychach.
Wystarczy zobaczyć dane Głównego Urzędu Statystycznego. Nasze dzieci wracają z emigracji pierwszy raz w historii Polski. To też przypadek? Nie, to nie przypadek, to świadoma polityka rządu PiS
– dodał szef rządu.