Kropiwnicki był pytany w RMF FM o sobotnie urodziny KOD-u, z udziałem szefa PO Donalda Tuska, w którym uczestniczyli sędziowie m.in. Waldemar Żurek i Paweł Juszczyszyn.
"Każdy sędzia jest również obywatelem i może brać udział w zgromadzeniach publicznych, w różnych uroczystościach i Komitet Obrony Demokracji w dużej mierze broni również niezależności sądów, więc dlaczego uważa pan, że nie mogą być na tym sędziowie, jeżeli część z nich uważa, że warto to proszę bardzo"
- przekonywał poseł PO.
Jak zaznaczył, KOD jest "ruchem społecznym". "To nie była impreza Platformy, tylko właśnie organizacji społecznej" - powiedział polityk.
Grunt zrobił się grząski, gdy prowadzący przytoczył artykuł 178 pkt 3 konstytucji, który mówi, że "sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego, ani prowadzić działalności publicznej, niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".
Kropiwnicki wił się jak mógł. Co wymyślił?
Jasne i czy udział w tej imprezie naruszał niezależność sądów lub niezawisłość sędziowską? Każdy sędzia sam uznaje, kiedy jest niezawisły, a kiedy nie i jeżeli oni uważają, że to nie ma wpływu na ich orzecznictwo, to mogą
- wypalił poseł Platformy Obywatelskiej.