W czwartek Sejm miał głosować nad projektem uchwały uznającej Rosję za państwo sponsorujące terroryzm, w debacie do projektu została jednak zgłoszona poprawka PiS, która wywołała sprzeciw opozycji. W związku z tym posłowie opozycji nie wzięli udziału w głosowaniu nad poprawką, a kworum zostało zerwane.
- Natomiast jeśli chodzi o bojkot głosowania w Sejmie, ja mogę powiedzieć tylko, że parlamentaryzm polega na tym, że jest wybierana większość parlamentarna, wybrani są posłowie, i zdanie parlamentu wyraża się poprzez głosowanie, a nie poprzez brak udziału w głosowaniu
- powiedział rzecznik rządu, dodając:
"W związku z tym mogę zaapelować o to, by następnym razem po prostu faktycznie realizować to w taki sposób, że te głosowania będą się odbywały przy udziale wszystkich członków parlamentu, nawet jeżeli nie zgadzają się z daną decyzją, bo po to na cztery lata społeczeństwo daje mandat, by decydować większością głosów o uchwałach, ustawach, powołaniach, które są realizowane przez Sejm"
Sejm chciał uznać Rosję za państwo wspierające i stosujące terroryzm
W projekcie uchwały, którą mieli w piątek przyjąć posłowie, podkreślono, że "Sejm RP uznaje Federację Rosyjską za państwo wspierające terroryzm i stosujące środki terroru". Jak podkreślono, "Federacja Rosyjska systematycznie narusza prawa człowieka, prawo międzynarodowe oraz Kartę Narodów Zjednoczonych i szereg innych zobowiązań", dokonując agresji na tereny innych państw, "napaści zbrojnych, zbrodni wojennych i ludobójstw" oraz podejmuje "wrogie działania gospodarcze, szczególnie w sferze energetyki".